- Spółka PKP Intercity może wejść na warszawską giełdę wiosną 2010 r. - poinformował w środę prezes firmy Krzysztof Celiński. Spółka zamierza pozyskać z rynku kilkaset milionów złotych.
- Chcielibyśmy trafić na giełdę jak najszybciej, ale muszą być spełnione liczne warunki. W tej chwili trwają przygotowania, pracują doradcy (...). Ważna też jest sytuacja na giełdzie, jaka będzie w dniu ewentualnego debiutu - zapowiedział Celiński w telewizji TVN CNBC Biznes.
Kiedy spółka mogłaby zadebiutować na parkiecie? - Najwcześniejszy możliwy moment debiutu to wiosna przyszłego roku - powiedział. Prezes dodał, że oferta obejmowałaby akcje nowej emisji, choć nie można wykluczyć, że w jej ramach zostanie też sprzedana część papierów będących obecnie w posiadaniu skarbu państwa i PKP.
To kolejna zapowiedź giełdowego debiutu kolejowego przewoźnika. W kwietniu 2008 r. na łamach "Gazety" ówczesny prezes PKP Intercity Czesław Warsewicz twierdził, że spółka zadebiutuje najpóźniej w III kwartale 2009 r.: - Łączna emisja akcji powinna wynieść około 800-900 mln zł. Mamy potencjał rozwojowy na kilkadziesiąt lat do przodu, zwłaszcza jeśli w Polsce zrealizowany zostanie plan budowy szybkich kolei mogących jeździć ponad 300 km/godz. Dziś szefostwo PKP mówi o kilkuset milionach złotych. - To kwota możliwa do pozyskania - poinformował Celiński. Z wcześniejszych wypowiedzi prezesa PKP Intercity wynika, że potrzeby inwestycyjne firmy sięgają ok. 3 mld zł do 2018 r.
PKP Intercity jako samodzielna spółka działa od września 2001 r. - powstała po podziale Polskich Kolei Państwowych na dziesięć odrębnych, wyspecjalizowanych spółek funkcjonujących w ramach nowej Grupy PKP. Jeśli wejdzie na giełdę, będzie czwartą firmą z branży kolejnictwa notowaną na parkiecie. Dołączy do Trakcji Polskiej, Zastalu i ZNTK Łapy.