Uroczysta inauguracja Calalyst odbyła się w środę przed południem w siedzibie
GPW w
Warszawie. Prezes GPW Ludwik Sobolewski powiedział, że już w pierwszych minutach handlu były transakcje na 10-letnich obligacjach Warszawy, które zostały wyemitowane w lipcu za 600 mln zł.
Według planów władz GPW, Catalyst ma być największym rynkiem obligacji korporacyjnych i komunalnych w Europie Środkowej, który przejmie obrót skoncentrowany obecnie na rynku międzybankowym.
Na Catalyst handluje się na dwóch platformach: GPW i BondSpot (d. MTS-CeTO).
Poza debiutantami notowane są też papiery emitentów, którzy już wcześniej byli obecni na rynku publicznym: Europejskiego Banku Inwestycyjnego,
BRE Banku Hipotecznego, Europejskiego Banku Hipotecznego, gminy Ostrów Wielkopolski, Poznania, Rybnika i Pekao Bank Hipoteczny.
Część emitentów na razie przyjęło tylko regulamin Catalyst łącznie z obowiązkami informacyjnymi, ale nie wprowadziła jeszcze obligacji do obrotu: Miasto Ząbki, gmina Kórnik, Tczew, Połczyn Zdrój i Turek.
GPW chce ofertą obligacji komunalnych i korporacyjnych zainteresować posiadaczy ponad 1,1 mln indywidualnych rachunków inwestycyjnych w domach maklerskich. Takie obligacje mogłyby być alternatywą dla lokat bankowych.
Dlatego rekomendowany nominał dla emitentów to 100 zł (tak jak obligacje skarbowe) lub 1000 zł. Chodzi o to, aby obligacje były dostępne dla posiadaczy niewielkiego kapitału. Przykładowo wprowadzone dziś do obrotu papiery spółki Electus czy gminy Rybnik mają nominały po 1000 zł.