Biznes Ludzie Pieniądze

Chiński przemysł zbrojeniowy paraduje w Pekinie

ami
01.10.2009 , aktualizacja: 01.10.2009 11:08
A A A Drukuj
Dzisiejsza parada wojskowa na placu Tiananmen w Pekinie dla uczczenia obchodów 60-lecia powstania Chińskiej Republiki Ludowej ma przekonać obywateli i obserwatorów z zagranicy, że Chiny nie są już skazane na import broni z Rosji, a miejscowy sektor zbrojeniowy może śmiało konkurować na rynkach światowych.
Chiński rząd bardzo intensywnie inwestuje w zbrojenia. W ciągu ostatnich dziesięciu lat co roku zwiększał na nie nakłady o kilkanaście procent.

Budżet chińskiej armii wzrósł od 2000 roku od 14,7 mld do 70,3 mld dol. Armia zatrudnia wielu absolwentów uczelni technicznych. Chińczycy chcą zerwać z dotychczasowym wizerunkiem ogromnej, źle wyposażonej i składającej się z niewyszkolonych wieśniaków armii.

Wśród 108 rakiet, jakie przetoczyły się dziś przez plac Niebiańskiego Spokoju, były najnowsze chińskie rakiety balistyczne Dong Feng 31 zdolne do przenoszenia ładunków jądrowych nawet do Waszyngtonu. Chińskie siły powietrzne chwaliły się najnowszym myśliwcem J-10.

Parada, prócz jasnego sygnału dla sąsiadów (Japonii, Korei Płd., Indii), ma też wydźwięk marketingowy. Eksport chińskiej broni rośnie: w tym roku sięgnął 468 mln dol., choć mógł być większy po uwzględnieniu nieudokumentowanych transakcji, np. z Sudanem. Chiny są obecnie dziewiątym eksporterem broni na świecie, ale z pewnością mają ambicje na lepsze miejsce w tym rankingu - czytamy w "Los Angeles Times".

"Los Angeles Times".

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów