Zaproponowana przez konsorcjum Nord Stream trasa Gazociągu Północnego z Rosji do Niemiec przecina tor wodny do portów w
Szczecinie i Świnoujściu. A ponieważ rura ma być ułożona wprost na dnie morza, uniemożliwi to bezpieczne wpływanie do portów statkom o takim zanurzeniu jak obecnie - alarmują od dwóch lat polskie władze.
Tor do portów ma głębokość 14,3 m, ale w miejscu ułożenia rury o średnicy 1,4 m głębokość toru spadnie do 12,9 m. Tymczasem obecnie do polskich portów tym torem dopływają statki o zanurzeniu 13,2 m. Po ułożeniu rury nie da się też pogłębiać toru wodnego niezbędnego dla rozwoju polskich portów. Pod znakiem zapytania staną też dostawy gazu zamówionego w Katarze do gazoportu planowanego w Świnoujściu. Jak informował "Gazetę" Urząd Morski w Szczecinie, dla bezpiecznej żeglugi statków z katarskim gazem o zanurzeniu 12,5 m wymagany jest tor o głębokości 14,3 m.
Na innych akwenach żeglugowych rura będzie wkopana w dno morza. Na przykład na wodach terytorialnych Niemiec Gazociąg Północny będzie nawet 5 m pod morskim dnem.
Polska nie może żądać od Nord Stream, by zmienił plany, bo trasa rury omija akweny, na których obowiązuje nasze prawo. Zmian od Nord Stream mogą domagać się tylko
Rosja,
Niemcy,
Finlandia, Szwecja i Dania - także w imieniu Polski. W czerwcu Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska przedstawiła tym państwom nasze zastrzeżenia wobec planów Nord Stream.
Ministerstwo środowiska Danii nie zajęło się problemem zablokowania polskich portów przez Gazociąg Północny, a Finlandia stwierdziła, że ta kwestia "będzie przedmiotem rozmów w ramach porozumienia dwustronnego między Niemcami a Polską" - wynika z odpowiedzi duńskich i fińskich władz ujawnionych przez GDOŚ.
Niemieckie ministerstwo transportu przesłało do Polski stanowisko Nord Stream, które twierdzi, że "porty Świnoujście i Szczecin pozostaną osiągalne dla statków o dużym zanurzeniu, chociaż ewentualnie innym torem niż obecnie". W stanowisku Nord Stream z 10 września, które rząd Niemiec przekazał Polsce, inwestorzy Gazociągu Północnego wskazują, że takie głębsze tory można znaleźć na terenie niemieckich wód i wymagają one wydłużenia o 10 km trasy żeglugowej do polskich portów.
Jak takie postawienie sprawy ocenia Ministerstwo Spraw Zagranicznych i czy negocjuje już z niemiecką dyplomacją sprawę gwarancji dostępu do polskich portów torem po niemieckich wodach po ułożeniu gazociągu z Rosji? Wczoraj nie dostaliśmy odpowiedzi od MSZ.
Polska wskazywała też, że w planach Nord Stream nie przedstawiono zgodnie z wymogami UE alternatywnych tras gazociągów i nie wykazano, że ułożenie rury przez Bałtyk będzie korzystniejsze ekologicznie i ekonomicznie od rury na lądzie. Dania i Finlandia ominęły ten problem - ich zdaniem alternatywą dla gazociągu podmorskiego nie mogą być rury na lądzie.