Resort finansów szacuje, że tempo wzrostu cen we wrześniu nieco wyhamowało. Jeśli GUS potwierdzi spadek inflacji z 3,7 do 3,5 proc., to będzie oznaczało, że znajduje się ona z powrotem w granicach celu inflacyjnego RPP
O wyhamowaniu inflacji zadecydował prawdopodobnie niewielki wzrost cen żywności, miesięczny spadek cen paliw i wolniejszy wzrost innych cen wynikający z coraz słabszego popytu wewnętrznego. Szacunki resortu finansów pokrywają się z wcześniejszymi prognozami analityków rynkowych, choć część z nich spodziewała się spadku inflacji nawet do 3,3 proc.
3,5 proc. to dokładnie tyle, ile wynosi górna granica celu inflacyjnego RPP. Od dwóch lat inflacja przekraczała cel, za co obecną Radę Polityki Pieniężnej skrytykował ostatnio poprzedni jej szef Leszek Balcerowicz.
Co będzie dalej z inflacją? - W kolejnych miesiącach powinna wahać się w okolicach górnej granicy celu, a w pierwszym kwartale przyszłego roku zacznie szybko spadać, bo będziemy porównywać się do poziomu sprzed roku uwzględniającego podwyżki cen regulowanych - uważają ekonomiści ING Banku Śląskiego.
Zdaniem członka RPP Jana Czekaja do połowy 2010 r. inflacja powinna spaść do poziomu poniżej 2 proc.