Według raportu internet jest w tym momencie największym medium reklamowym w Wielkiej Brytanii - w pierwszym półroczu przyciągnął 1,75 mld funtów, o 4,6 proc. więcej niż w analogicznym okresie ub.r. Ma 23,5 proc. udziałów w rynku reklamy, spychając stacje telewizyjne na drugie miejsce z wynikiem 21,9 proc. Dla porównania - w 1998 r., kiedy IAB po raz pierwszy szacował wydatki na e-reklamę, było to zaledwie 19,4 mln funtów.
Do brytyjskich telewizji w ciągu pierwszych sześciu miesięcy br. wpłynęło 1,64 mld funtów - to o 16,1 proc. mniej niż przed rokiem.
Jak podaje IAB, gros przychodów reklamowych w sieci zabierają wyszukiwarki (głównie
Google) - w badanym okresie było to 1,05 mld funtów, czyli 60 proc. całego rynku e-reklamy w Wlk. Brytanii. Gwałtownie rośnie niszowa dotąd reklama
wideo - według szacunków IAB w ciągu roku wydatki na tę formę e-reklamy wzrosły o prawie 300 proc., do 12 mln funtów.
Wielka Brytania nie jest pierwszym krajem, w którym wydatki na reklamę w internecie prześcignęły telewizje. Kilka miesięcy temu ten próg przekroczyła Dania. Niektórzy jednak podkreślają, że internet tak się rozwinął i działa na nim tyle podmiotów, że należy zachować rezerwę wobec porównań z telewizją. Tym bardziej że część tych pieniędzy i tak trafia do stacji telewizyjnych (np. z reklam wyświetlanych w należących do nich witrynach).
- Wrzucanie wszystkich wydatków marketingowych w internecie do jednego worka i celebrowanie tej wielkiej liczby jest może i interesujące, ale zupełnie bezsensowne - mówi cytowana przez
"The Guardian" Lindsey Clay z Thinkbox, instytucji zajmującej się reklamą telewizyjną. - W sieci reklamę mamy w e-mailu, ogłoszeniach, banerach i wyszukiwarkach. Te kategorie powinny być oceniane indywidualnie - dodaje.
Podobnego zdania jest Adam Smith z należącej do grupy WPP spółki Group M. Jego zdaniem udział internetu w wydatkach reklamowych w Wielkiej Brytanii może już sięgać maksimum swoich możliwości, m.in. przez to, że większość Brytyjczyków ma już stały dostęp do sieci. - I jest możliwe, że przy dobrym roku dla telewizji te proporcje znów się zmienią - mówi Smith.
A ten rok nie był dobry nie tylko dla telewizji, ale i dla całego rynku e-reklamy. Jak wynika z danych World Advertising Research Council, rynek skurczył się w tym roku już o 16,6 proc., w sumie spółki wydały na reklamę 7,47 mld funtów.
Więcej o raporcie IAB - czytaj w
"The Guardian"