- W składzie grupy musi się znaleźć przynajmniej jedno miejsce dla przedstawiciela prawie miliarda mieszkańców Afryki - powiedział w niedzielę Lazare Essimu Menye, minister finansów Kamerunu. Afrykańskie państwa domagają się, aby w składzie grupy państw G20 znalazło się przynajmniej jedno miejsce dla ich reprezentanta
- Skoro grupa G20 dyskutuje także o naszej przyszłości, to ważne aby brano pod uwagę także nasze zdanie - stwierdził szef nigeryjskiego resortu finansów Ali Lamine Zeine. Spośród państw afrykańskich w G20 znajduje się już Republika Południowej Afryki, jednak zdaniem przedstawicieli biednych państw afrykańskich RPA nie jest w stanie dobrze reprezentować ich interesów. - RPA troszczy się o własną ekonomię - powiedział Menye.
Przedstawiciele 35 krajów afrykańskich, którzy chcą mieć własne miejsce w G20 są członkami HIPC, czyli Grupy Mocno Zadłużonych Krajów, które negocjują z MFW redukcję swojego zadłużenia.
- Jeśli nie znajdzie się dla nas miejsce, grupa G20 w dalszym ciągu będzie ignorowała setki milionów mieszkańców Afryki - powiedział Abdoulaye Diop, minister finansów Senegalu.