Szef Międzynarodowego Funduszu Walutowego Dominique Strauss-Kahn próbuje przekonać uczestników dorocznego spotkania MFW w Stambule, by zaczęli traktować tę organizację jak światowy bank centralny i zwiększyli jej fundusze na pożyczki dla krajów rozwijających się pogrążonych w kryzysie - pisze ?Wall Street Journal?
Wygląda jednak na to, że MFW przejmie rolę zaplecza kadrowego dla grupy G20, organizacji pozbawionej pracowników, siedziby i regulaminu członkostwa.
Skoro przywódcy krajów G20 mają być czymś w rodzaju zarządu światowej gospodarki, będą potrzebowali struktur Międzynarodowego Funduszu Walutowego, by tę funkcję spełniać.
Jak podaje "WSJ" , członkowie G20 będą prowadzić światową politykę gospodarczą, patrząc sobie nawzajem na ręce i naciskając na wypełnianie zobowiązań. W przypadku Chin będzie to na przykład mniejsze uzależnienie od eksportu, co pozwoli wreszcie na aprecjację waluty, a w przypadku Stanów Zjednoczonych ograniczenie zadłużenia.
Ministrowie finansów G20 zajmą się wypracowaniem niezbędnych procedur działania na listopadowym spotkaniu w Szkocji.