Nawet 60 tys. pracowników instytucji finansowych w Anglii straci w tym roku zatrudnienie. A więc blisko dwa razy więcej finansistów niż w kryzysowym 2008 r. Najbardziej narażeni są pracownicy biur maklerskich i firm ubezpieczeniowych.
Drugim sektorem, którego pracownikom grożą masowe zwolnienia, jest budownictwo. PwC oczekuje, że minie przynajmniej 12 lat, zanim produkcja w brytyjskiej branży budowlanej wróci do poziomów z 2007 r. Ostrzega też, że w tym roku skala produkcji skurczy się o minimum 15 proc., a rosnąć zacznie dopiero w 2011 r.
Wnioski PricewaterhouseCoopers potwierdzają wcześniejsze obawy Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który ostrzegał, że brytyjska gospodarka jest zbyt silnie uzależniona od kilku dominujących branż - głównie finansowej i budownictwa. Zdaniem
MFW może to bardzo utrudnić Anglikom wyjście z recesji.