Biznes Ludzie Pieniądze

W USA i strefie euro stopy w górę w I poł. 2010 r.

Stanisław Gomułka
06.10.2009 , aktualizacja: 06.10.2009 12:14
A A A Drukuj
Podnosząc stopy procentowe, bank Australii dał sygnał, że sytuacja się poprawia. Zmienia się ocena ryzyka: spada zagrożenie recesją, rośnie obawa przed inflacją - powiedział Wyborcza.biz główny ekonomista BCC Stanisław Gomułka
Prof. Stanisław Gomułka
Prof. Stanisław Gomułka
Bank centralny Australii zaskoczył inwestorów i analityków, podnosząc o 0,25 pkt proc. stopy procentowe. Główna wynosi teraz 3,25 proc. Ekonomiści spodziewali się, że stopy pozostaną na niezmienionym poziomie do listopada.

Decyzja australijskich bankierów to bardzo ważna informacja dla inwestorów, bowiem to pierwsza wielka gospodarka, gdzie kredyt drożeje po walce z zagrożeniem recesją. Co więcej, bankierzy zapowiadają, że to nie koniec podwyżek stóp.

Od września 2008 r. do kwietnia tego roku stopy w Australii zostały ścięte aż o 4,25 pkt proc. To jedyna rozwinięta gospodarka, która uniknęła recesji - PKB w II kw. urósł o 0,6 proc. Według szefa banku Australii Glenna Stevensa ryzyko poważnej recesji już minęło i trzeba stopniowo wycofywać się ze wspomagania gospodarki za pomocą niskich stóp procentowych.

W czwartek decyzję w sprawie stóp ma podjąć Europejski Bank Centralny (EBC).

Tomasz Prusek: Jaki sygnał wysłał centralny bank Australii, podnosząc stopy procentowe?

Stanisław Gomułka: Sprawy gospodarcze zaczynają się istotnie poprawiać. Taka podwyżka nie przełoży się na duży wzrost kosztów obsługi długu przez australijskie przedsiębiorstwa, to raczej sygnał, aby były bardziej ostrożne w zaciąganiu dużych kredytów. Obecnie ryzyko przemieszcza się od dalszego spadku gospodarki w kierunku wzrostu inflacji. Bardzo ekspansywna polityka monetarna może w perspektywie trzech-czterech lat zaowocować wyższą inflacją. Te obawy każą bankom centralnym podnosić stopy procentowe, które ostatnio znalazły się na nienormalnie niskich poziomach, czasem bliskich zera.

Kiedy stopy pójdą w górę w USA i strefie euro?

- Nie tak szybko jak w Australii. To raczej sprawa dopiero pierwszego półrocza 2010 r.

A w Polsce?

- Ciągle mamy dość słabego złotego. I to jest czynnik wpływający na inflację bardziej niż stopy procentowe. A co się stanie z kursem walutowym? Tu nie ma mądrych.

Australia - pierwszy kraj z grupy G20, który podwyższa stopy procentowe

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy