Na europejskich giełdach z kwartału na kwartał robi się coraz większy ruch wśród spółek przeprowadzających pierwsze oferty publiczne (IPO). Sprzyja temu wychodzenie gospodarek z recesji. W III kw. przeprowadzono 44 oferty publiczne warte w sumie 1,799 mld euro. Dla porównania w poprzednim kwartale 28 spółek sprzedało nowe akcje warte jedynie 456 mln euro.
Według Richarda Weavera z PWC sytuacja na rynku pierwotnym poprawia się i wkrótce może dojść do wyścigu emitentów po kapitał. - W tej sytuacji rekomendacją dla spółek rozważających debiut giełdowy może być rozpoczęcie przygotowań już teraz, tak, aby mogły być gotowe z ofertą wcześniej niż konkurencja - uważa Richard Weaver.
Największą w III kw. pod względem wartości ofertę przeprowadzono w Londynie: rosyjska spółka energetyczna Rushydro sprzedała akcje za 424 mln euro. Drugim wartościowo IPO była oferta indyjskiej spółki stalowej Tata Steel za 355 mln euro.
GPW dobrze wypadła na tle Europy. W
Warszawie zadebiutowało dziewięć spółek, z czego tylko jedna na rynku głównym GPW, a reszta na NewConnect. Pod tym względem nasz rynek został przebity jedynie przez NYSE Euronext, gdzie było 14 ofert IPO, jednak ich łączna wartość nie przekroczyła 1 mln euro. W sumie wartość ofert w Warszawie także była niewielka, bo jedynie 8 mln euro, ale wystarczyło to, aby GPW zajęła piąte miejsce, po Londynie, Luksemburgu,
Oslo i Atenach.
Jednak w najbliższych kwartałach
Warszawa ma szansę skokowo poprawić statystykę, bo czeka ją kilka mega ofert.
- Dalsze pobudzenie rynku może nastąpić za sprawą emisji
akcji PKO BP - uważa Jacek Socha, partner i wiceprezes PricewaterhouseCoopers w Polsce. Rynek czeka też na oferty energetycznych spółek PGE i Tauron, a także PZU.
Zdaniem ekspertów z PWC zainteresowanie ofertami poblicznymi na szerszą skalę powróci dopiero w 2010 r.