Biznes Ludzie Pieniądze

Ukryty kryzys polskiej motoryzacji. Kto podbija sprzedaż?

qub
06.10.2009 , aktualizacja: 07.10.2009 19:31
A A A Drukuj
Polacy kupują w tym roku o jedną piątą mniej nowych aut niż przed rokiem. Kryzysu nie widać, bo statystyki sprzedaży podbiją cudzoziemcy masowo wywożący nowe auta z Polski.
We wrześniu polscy dilerzy sprzedali 24 tys. 991 tys. nowych samochodów osobowych, o 8,1 proc. więcej niż przed rokiem - ogłosiła wczoraj firma doradcza Samar, ekspert branży motoryzacyjnej. Niestety, nie ma jednak boomu na naszym rynku samochodowym.

Około 20 proc. aut sprzedanych we wrześniu przez polskich dilerów kupili zagraniczni kierowcy - szacuje Samar. Podobnie działo się w poprzednich miesiącach. Np. w sierpniu liczba aut zarejestrowanych przez Polaków była aż o 23,5 proc. mniejsza od liczby aut sprzedanych przez polskich dilerów. - Od stycznia do końca września za granice Polski wyjechało już co najmniej 42 tys. nowych aut sprzedanych w tym roku w kraju - ocenia szef Samaru Wojciech Drzewiecki. Ale podkreśla, że to wstępny i ostrożny szacunek. Bo powszechną praktyką w tym roku jest sprzedaż obcokrajowcom aut, które krótki czas były już zarejestrowane w kraju. - Tylko w pierwszym kwartale było około 900 aut, które zaraz po rejestracji wyjechały z kraju. W drugim kwartale było ich jeszcze więcej - mówi Drzewiecki.



Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) tę różnicę między liczbą aut rejestrowanych w br. przez Polaków i sprzedawanych przez polskich dilerów szacuje na ponad 17 proc.

Kryzys na polskim rynku motoryzacyjnym skrywają optymistyczne statystyki sprzedaży nowych samochodów osobowych. Zwykle różnica między podawanymi co miesiąc danymi o sprzedaży samochodów a liczbą nowych aut zarejestrowanych przez Polaków wynosi 2 do 3 proc., szacuje Samar. W tym roku ta różnica jest nawet dziesięć razy większa, czyli w niektórych miesiącach co piąte czy co czwarte auto z salonów dilerów wyjeżdża za granicę.

Nowe auta w Polsce kupują głównie Niemcy i Słowacy, którzy w tym roku dostawali od swoich rządów premie na nowe auta za oddane na złom stare pojazdy. Do takich zakupów zachęcało też osłabienie złotego wobec euro. Ceny nowych aut w Polsce po przeliczeniu na euro były nawet o kilka tysięcy euro niższe niż na Zachodzie.

Na tym reeksporcie nowych aut nie zarabia budżet Polski, lecz innych państw UE, bo wywożąc nowe auto z Polski obcokrajowcy dostają zwrot podatku akcyzowego i VAT, a podatek płacą własnemu fiskusowi przy rejestracji samochodu.

W innych państwach UE sytuację na rynku motoryzacyjnym ocenia się na podstawie danych o rejestracji nowych aut. I w tym roku boom motoryzacyjny w UE panuje tam, gdzie państwa wspierają wymianę starych pojazdów na nowe, bezpieczniejsze i bardziej ekologiczne auta. We wrześniu w Niemczech rejestracje nowych aut wzrosły, licząc rok do roku, o 21 proc., w Hiszpanii o 18 proc., we Francji o 14,1 proc., a we Włoszech o 6,8 proc.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    17 głosów