Jutrzejszą rozprawę w Sądzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK) grupa tzw. nabitych celebruje już w internecie od pewnego czasu. Na ich stronie internetowej www.nabiciwbrebank.pl pojawiał się nawet zegar odliczający czas do rozprawy. To już drugi termin, poprzedni przypadał w lipcu, ale wówczas rozprawa się nie odbyła z powodu choroby sędzi.
Sąd będzie sprawdzał, czy
BRE Bank miał prawo uzależniać od decyzji swojego zarządu oprocentowanie kredytów odnawialnych, które udostępniał klientom w kontach osobistych. Co to ma wspólnego z problemami "nabitych", którzy protestują nie z powodu kredytów odnawialnych, ale hipotecznych?
Otóż klauzula w umowach dotyczących kredytów odnawialnych jest podobna do tej, którą BRE Bank wpisywał klientom tzw. starego portfela do umów kredytów hipotecznych. Klienci - w sumie sprawa dotyczy kilkunastu tysięcy osób, z czego kilka tysięcy udziela się na forach internetowych - uważają, że jeśli sąd uzna za nielegalną klauzulę dotyczącą debetów, to znaczenie tego wyroku będzie można rozciągnąć również na kredyty hipoteczne, także te walutowe.
"Nabici" powołują się w swojej argumentacji na wyrok Sądu Najwyższego z lipca 2006 r. oraz na stanowisko Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 2008 r. W obu dokumentach pojawia się stwierdzenie, że można zakwestionować podobne klauzule w różnych typach umów z bankiem.
Prawnicy BRE Banku uważają, że skoro już instytucja wycofała się ze stosowania kwestionowanych klauzul i usiłuje dogadać się z klientami, to sąd nie powinien karać banku. Poza tym mają w ręku orzeczenie Sądu Najwyższego z października 2008 r., w którym ten kwestionuje możliwość rozciągania orzeczenia dotyczącego klauzul z jednej umowy na wszystkie podobne klauzule z innych umów.
Nabici kontra BRE. Sąd Najwyższy kontra... Sąd Najwyższy. Kto ma rację?
Czytaj komentarz w blogu Macieja Samcika Czy spór BRE i "nabitych" znajdzie w końcu finał w sądzie cywilnym? Obie strony wyciągają rękę do kompromisu, ale do ugody wciąż im daleko. "Nabici" domagają się bowiem korzystnych warunków zmiany oprocentowania na WIBOR/LIBOR plus marża. Bank zgadza się na taką zmianę, ale proponuje zbyt wysoki - zdaniem "nabitych" - poziom marży oraz przewalutowanie kredytów na
złote. A to dla wielu osób może być niekorzystne ze względu na wysoki dziś
kurs franka szwajcarskiego.
Więcej na ten temat znajdziesz w serwisie Wyborcza.biz:
BRE do "nabitych": przewalutowanie, marża 1,8 proc. i bonusy oraz
"Nabitym" propozycja BRE się nie spodobała