Anemiczna jeszcze poprawa koniunktury w Stanach Zjednoczonych może się załamać w związku z rosnącym bezrobociem. Prezydent Obama zastanawiał się na spotkaniu z przywódcami Demokratów w Kongresie, co zrobić, by do tego nie dopuścić.
Fot. Manuel Balce Ceneta AP
Barack Obama
Pakiet stymulacyjny wart 787 mld dol. nadwerężył już bardzo budżet, ale nie zdołał zapobiec gwałtownemu wzrostowi bezrobocia - pisze "Los Angeles Times". Administracja musi z nim jakoś walczyć, ale waha się najwyraźniej, czy powiększać i tak gigantyczną kwotę przeznaczoną na ratowanie gospodarki.
Bezrobotnych jest 15 mln osób, stopa bezrobocia sięgnęła we wrześniu 9,8 proc. i według prognoz ma nadal rosnąć w przyszłym roku. Wydatki konsumentów będące główną lokomotywą wzrostu gospodarczego są bardzo anemiczne. A w pierwszej połowie 2010 r. skończą się pieniądze z programu stymulacyjnego.
Na razie przedstawiciele administracji nie chcieli wdawać się w szczegóły spotkania Obamy z demokratycznymi kongresmanami. Trwają spekulacje o możliwym przedłużeniu planu stymulacyjnego. Oznaczałoby to między innymi dłuższy okres zasiłku dla bezrobotnych, dotowanie ubezpieczenia zdrowotnego dla zwolnionych z pracy oraz ulgi podatkowe dla osób, które po raz pierwszy kupują dom.