Według dziennika "The Wall Street Journal" Dell podpisał już umowę na wyłączność z AT&T, największym operatorem w USA. Smartphone z logo producenta komputerów ma się pojawić w ofercie operatora na początku przyszłego roku.
O szczegółach technicznych na razie niewiele wiadomo - poza tym, że telefon będzie miał ekran dotykowy i wbudowany aparat.
Wiadomo za to, że smartphone Della będzie oparty na technologii amerykańskiej spółki Marvell Technology - opracowała ona tzw. oPhone, czyli platformę, na której inne spółki mogą budować własne telefony bez ponoszenia zbyt wysokich kosztów na ich rozwój od zera. Z oPhone korzysta już kilka innych spółek - m.in.
LG, Lenovo oraz Philips.
O wejściu Della na rynek komórkowy spekulowano już w 2007 r., kiedy koncern zatrudnił Rona Garriquesa, menedżera z Motoroli, do kierowania w Dellu oddziałem technologii konsumenckich. Spółka nie komentuje jednak najnowszych doniesień amerykańskiej prasy podobnie jak AT&T.
Ruch Della to próba poszukiwania nowych przychodów poza rynkiem komputerów, który - według firm badawczych IDC i Gartner - skurczy się w tym roku. Tymczasem jak szacuje firma analityczna iSuppli, sprzedaż smartphone'ów na świecie wzrośnie w 2010 r. aż o 27,9 proc. - do 235,6 mln sztuk.
Analitycy jednak przestrzegają, że Dellowi nie będzie łatwo się przebić - smartphone'y z Androidem będzie sprzedawał w USA
Samsung, podobnie tajwańscy rywale -
Acer i Asus. Zyska na tym za to
Google, bo internetowy gigant szuka sojuszy na rynku komórkowym, które pozwolą mu wypromować Androida jako realną alternatywę wobec systemów
Apple, Research In Motion i Palma.
Google w tym tygodniu podpisał umowę z Verizon Wireless na stworzenie całej serii telefonów opartych na systemie Android - w tym roku mają się pojawić dwa pierwsze modele. Na systemie operacyjnym Google mają też pracować nowego telefony Motoroli i HTC (Cliq oraz Hero).