Państwa tego regionu obawiają się, że ich
eksport traci atrakcyjność na rzecz towarów z Chin, które od lipca wróciły do sztywnego kursu swojej waluty wobec dolara. Od 2005 r. kurs chińskiej waluty wzrósł o jakieś 20 proc., ale Chińczycy zdecydowali się powrócić do sztywnego kursu w obawie przed słabnącym wzrostem
eksportu.
Również szef
Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude Trichet wyraził zaniepokojenie rosnącą siłą euro wobec dolara i zapowiedział współpracę z Amerykanami w tej sprawie. Ci ostatni nie wydają się zaś specjalnie zaniepokojeni -
informuje "Financial Times".
Jednocześnie w związku ze słabością dolara cena złota osiągnęła najwyższy poziom w historii. Ropa naftowa podskoczyła o 3 dol. na baryłce, do ponad 70 dol.
Wśród azjatyckich banków centralnych skupujących wczoraj dolary były banki tajlandzki, malezyjski, tajwański, hongkoński i singapurski.
Zdaniem "FT" interwencja ta świadczy o niewielkiej skuteczności grupy G20, której ministrowie finansów niecały tydzień temu ustalili, że należy dążyć do bardziej zrównoważonego wzrostu światowego i do wyrównywania deficytów handlowych. Kraje azjatyckie zaś właśnie pozbawiły kursy walutowe naturalnego wpływu na równowagę rynkową.