W badaniu przeprowadzonym przez Urząd Komunikacji Elektronicznej zmierzono tzw. współczynnik SAR, pokazujący moc oddziaływania pola energetycznego telefonu na ludzki organizm.
Wyniki dla Fonka mieszczą się w normie, ale są wysokie. "W niektórych okolicznościach wskaźnik wynosi 0,6 W/kg, zgodnie z deklaracją producenta i dystrybutora, ale maksymalny poziom SAR w przypadku tego urządzenia sięga 1,8 W/kg" - czytamy w komunikacie regulatora. Wcześniej UKE wydało telefonowi certyfikat "Bezpieczny Telefon".
Zdaniem Urzędu telefon spełnia europejskie normy (zgodnie z zaleceniem Rady Europy współczynnik SAR nie może przekraczać 2,0 W/kg), chociaż charakteryzuje się wyższym wskaźnikiem SAR niż wiele dostępnych na rynku telefonów dla dorosłych. Jednocześnie UKE podkreśla, że zdaniem niektórych specjalistów, w przypadku
dzieci, promieniowanie powinno być trzykrotnie mniejsze i pozostawać na poziomie około 0,6 W/kg.
Fonek, którego dystrybutorem jest firma Pragma, trafił na polski rynek w czerwcu. Znajduje się m.in. w ofercie sieci wRodzinie, stworzonej przez spółkę CenterNet i Fundacje Lux Veritatis ojca Tadeusza Rydzyka. Działanie aparatu jest proste - telefon (działający na kartach SIM wszystkich operatorów) posiada cztery przyciski z numerami. Do każdego z nich przypisany jest ktoś bliski - tata, mama, babcia. Dziecko może łączyć się tylko z tymi osobami. Jeśli potrzebuje pomocy, może też wcisnąć piąty przycisk - SOS, który natychmiast połączy z tą z najbliższych osób, której telefon nie będzie akurat zajęty. Poza tym - na sygnał z telefonu rodzica - Fonek automatycznie oddzwania i pozwala słuchać, co dzieje się w otoczeniu dziecka.
Co spółka Pragma sądzi o badaniu UKE? - Fonek A88 spełnia normy bezpieczeństwa użytkowania, czego dowodem jest zarówno posiadany przez urządzenie certyfikat CE (wydany przez notyfikowaną jednostkę certyfikującą z Niemiec), jak i badania wykonane przez Centralne Laboratorium Badań Technicznych Urzędu Komunikacji Elektronicznej - mówi - Krzysztof Surgut, prezes firmy Pragma. - Zdajemy sobie sprawę, iż wszelkie produkty dedykowane dzieciom muszą spełniać normy bardziej rygorystyczne niż produkty dla dorosłych. Zaistniała sytuacja wskazuje jednak na brak w Polsce oficjalnych i ściśle określonych wytycznych dla urządzeń GSM dedykowanych dzieciom. Ponieważ szczególnie zależy nam na dbaniu o bezpieczeństwo dziecięcych użytkowników, dlatego jesteśmy w stałym kontakcie z producentem, rozmawiając o możliwości dostosowania urządzenia do wytycznych UKE - dodaje prezes.