Biznes Ludzie Pieniądze

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Wiadomości gospodarcze

Polska ma sama zadeklarować, ile da na Opla

Andrzej Kublik
2009-10-09, ostatnia aktualizacja 2009-10-09 21:15

Rząd Niemiec chce, aby Polska sama zadeklarowała, ile da pieniędzy, aby utrzymać blisko 4 tys. pracowników fabryk Opla w Gliwicach i silników do Opli w Tychach.

Taśma montażowa Opla Zafira w Gliwicach
Fot. Marcin Tomalka / AG
Taśma montażowa Opla Zafira w Gliwicach
W piątek rząd Niemiec zaprosił do Berlina przedstawicieli ministerstw gospodarki z innych państw UE, które mają fabryki Opla, aby omówić przejęcie tej firmy od General Motors przez konsorcjum austriacko-kanadyjskiej spółki Magna i rosyjskiego banku Sbierbank.

Inwestora dla Opla wybrał pod koniec maja rząd Niemiec. Berlin obiecał 4,5 mld euro pomocy. Teraz rachunkiem Niemcy chcą podzielić się z innymi państwami UE.

Na wczorajszym spotkaniu w Berlinie wiceminister gospodarki Niemiec Jochen Homan powiadomił rządy, że przejęcie Opla przez Magna/Sbierbank zależy od uzgodnienia warunków pomocy publicznej i podpisania nowej umowy z pracownikami fabryk Opla. "Rząd Niemiec oczekuje deklaracji pozostałych zaangażowanych państw odnośnie do ich udziału w restrukturyzacji firmy Opel" - poinformowało "Gazetę" Ministerstwo Gospodarki reprezentowane na spotkaniu przez wiceminister Grażynę Henclewską.

Berlin przyjął sprytną taktykę - nie stawia konkretnych roszczeń, ale zmusza inne państwa UE, by rozpoczęły licytację o utrzymanie swoich fabryk Opla.

Wiele państw UE na własną rękę walczy o swoje interesy. Hiszpański minister gospodarki Miguel Sebastian przyleciał do Berlina, ale nie przyszedł na wspólne spotkanie. Prowadził osobne rozmowy z szefem Magna i ministrem gospodarki Niemiec Karlem-Theodorem zu Guttenbergiem. Hiszpanom nie spodobał się plan przeniesienia części produkcji z zakładów Opla w Saragossie do niemieckiego Eisenach. Aby utrzymać 1,7 tys. robotników w Niemczech, trzeba by zwolnić tyle samo ludzi w Hiszpanii.

Hiszpanie postawili się i odnoszą sukcesy. Już w poniedziałek hiszpańscy związkowcy z centrali UGT ogłosili, że Magna/Sbierbank zwolni 1,3 tys. osób, o 350 mniej niż wcześniej planowano. Więcej Madryt chce wytargować we wtorek na spotkaniu z Magna.

Poprawy planów dla swoich fabryk domaga się też rząd Wlk. Brytanii. Brytyjczycy walczą o gwarancje produkcji w ich zakładach po 2015 r. kolejnego Opla Astra V, a ponadto o prawo do produkcji nowego Opla z napędem elektrycznym.

Polska o nic się nie targuje. Na dodatek w ogóle nie wiadomo, jakie plany ma sponsorowane przez Rosjan konsorcjum wobec zakładów w Gliwicach i Tychach. Szef rady pracowniczej Opla Klaus Franz, który ostro lobbował za Magna/Sbierbank, zapowiadał, że Polska powinna wyłożyć ponad 1,2 mld zł za utrzymanie zakładów zbudowanych przez amerykański koncern. Takiego wydatku nie ma w projekcie budżetu na przyszły rok.

Już dziś PRACA dla Ciebie -

Internetowe Targi Pracy

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

2.7

10 głosów

Rynki

Indeksy
WIG20
WIG20