Rosyjski
PKB spadnie w 2009 roku o 7,5 proc. Wcześniejsze prognozy mówiły o 3-3,5 proc. Produkcja przemysłowa zmniejszyła się w pierwszej połowie tego roku o prawie 14 proc.
Rosyjski prezydent przyznał w niedzielnym wywiadzie telewizyjnym dla Kanału Pierwszego, że gospodarka pogrążyła się poniżej jego "najniższych" oczekiwań. - Ostateczne szkody dla gospodarki były większe niż przewidywał ktokolwiek, łącznie z Bankiem Światowym i samym rządem Rosji - mówił Miedwiediew.
Rosja znajduje się w pierwszej od dekady recesji, w drugim kwartale PKB spadł o 10,9 proc. w stosunku rocznym.
Prezydent powiedział także, że Rosja stoi przed "znaczącym" przyszłorocznym
deficytem budżetowym, ale "to nie tragedia".
Optymistycznie natomiast mówił o wyraźnym spadku inflacji, wzmocnieniu rubla i ogólnej stabilności rosyjskiej gospodarki.
Jednak rubel pozostaje pod silną presją, bo nie ustają plotki o ewentualnej
dewaluacji.
Podnoszące się ostatnio ceny ropy dają powód rosyjskim politykom i analitykom do ogłaszania dna recesji, po przejściu którego zacznie się wzrost. Miedwiediew podtrzymał swoją wizję zdywersyfikowania źródeł wzrostu rosyjskiej gospodarki, ale zaznaczył, że około 15 lat zajmie stworzenie silnych sektorów nie opartych o sprzedaż surowców energetycznych. Miałyby one docelowo odpowiadać za 30-40 proc. PKB kraju.