Biznes Ludzie Pieniądze

GUS: handel zagraniczny na głębokim wstecznym

pat
12.10.2009 , aktualizacja: 12.10.2009 20:46
A A A Drukuj
W ciągu pierwszych ośmiu miesięcy tego roku firmy wyeksportowały towary za prawie 267 mld zł - podał właśnie Główny Urząd Statystyczny. Mało pocieszające jest, że to tylko 1,8 proc. mniej niż rok wcześniej. Bo to efekt osłabienia złotego
Kryzys
Kryzys
Kryzys znacząco odbił się na światowym handlu międzynarodowym. Jednak nasi eksporterzy wychodzą z niego obronną ręką dzięki temu, że wartość naszej waluty spadła. Za każde euro dostają znacznie więcej w przeliczeniu na złote niż rok temu.

Wystarczy spojrzeć na statystyki handlu w euro, by zobaczyć, że skala naszych obrotów się zmniejszyła. Eksport spadł o 22,5 proc., a import o 29,9 proc. (były warte odpowiednio 60,6 i 66,5 mld euro).

Ale dzięki temu znacznie poprawiło się saldo handlu zagranicznego - w pierwszych ośmiu miesiącach tego roku deficyt sięgnął 5,9 mld euro, a rok temu wynosił aż 16,8 mld euro.

Ciągle najwięcej towarów sprzedajemy do Niemiec. Eksport do naszych zachodnich sąsiadów sięgnął w tym czasie 15,8 mld euro - to 26 proc. całości. Tym samym był o 19,1 proc. niższy niż rok wcześniej.

Wśród dziesięciu najważniejszych odbiorców nie było kraju, do którego nasza sprzedaż się zwiększała. Najmniej spadł eksport do Włoch (o 9 proc.) i Wielkiej Brytanii (o 13,6 proc.).

Ekonomiści przyznają, że lekka poprawa sytuacji u naszych partnerów handlowych wsparła eksport z Polski. Ale Niemcy, Francja i Wielka Brytania wciąż są na minusie. A nasi zdobywcy zagranicznych rynków będą niebawem musieli stawić czoło umocnieniu złotego. O ile na koniec tego roku bankowi eksperci przewidują kurs euro mniej więcej na poziomie 4,15 zł, o tyle na koniec 2010 r. może to być nawet 3,50 zł.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów