Biznes Ludzie Pieniądze

W PKP PR pokutuje stara mentalność

Włodzimierz Rydzykowski
13.10.2009 , aktualizacja: 13.10.2009 11:38
A A A Drukuj
- Intercity zdecydowało się na tak radykalne działanie, ponieważ chce poprawić swój wizerunek. A w PKP Przewozy Regionalne zmienił się co prawda właściciel, ale pozostały anachroniczne struktury i mentalność, która każe im przeciągać w nieskończoność spłatę zobowiązań - komentuje prof. Włodzimierz Rydzykowski, kierownik Katedry Polityki Transportowej na Uniwersytecie Gdańskim.
Włodzimierz Rydzykowski, kierownik Katedry Polityki Transportowej na Uniwersytecie Gdańskim
Włodzimierz Rydzykowski, kierownik Katedry Polityki Transportowej na Uniwersytecie Gdańskim
Zajęcie kont PKP Przewozy Regionalne przez komornika, który ma wyegzekwować spłatę zadłużenia spółki wobec PKP Intercity wcale mnie nie dziwi, bo chyba tylko w ten sposób można załatwić całą sprawę. Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że Przewozy Regionalne nie są już częścią Grupy PKP, tylko obcym i niezależnym podmiotem. Wcześniej, gdy wszystkie podmioty były zgrupowane w ramach jednego organizmu takie sytuacje były na porządku dziennym. Jedna spółka była coś winna drugiej, a ta druga miała z kolei zobowiązania wobec następnej i nikt nie przejmował się terminami spłaty, bo jak to w rodzinie, spółki jakoś się między sobą dogadywały.

Intercity zdecydowało się na tak radykalne posunięcie, ponieważ chce poprawić swoją sytuację finansową i ogólny wizerunek. Spółka bardzo poważnie przymierza się do prywatyzacji w przyszłym roku i do tego czasu chce odzyskać wszystkie zaległe pieniądze.

Dlaczego zaś ze spłatą zwlekały Przewozy Regionalne? Tam zmienił się właściciel, spółka przeszła pod władzę samorządów i marszałków województw, nie zmieniły się jednak struktury w jej wnętrzu i ta specyficzna mentalność, która teraz pokutuje i każe im przeciągać spłatę zobowiązań w nieskończoność.

Obie spółki rywalizują obecnie ze sobą, nie ulega natomiast wątpliwości, że dla klientów to dobra rywalizacja, bo wreszcie pojawił się zarys konkurencji na rynku kolejowym. PKP PR jako spółka niezależna musi zarabiać. A ze względu na stan torów i jakość części składów Intercity wyjście PKP PR z atrakcyjnymi cenami sprawia, że są bardzo konkurencyjni.

Nie mogłem natomiast pojąć, czemu obie spółki nie mogły się ze sobą dogadać, nawet gdy funkcjonowały w ramach jednej grupy. Dobrym przykładem jest niedawna wojna o wzajemne sprzedawanie biletów w swoich kasach, gdy PR i Intercity dogadały się właściwie w ostatniej chwili. Gdyby to się wtedy nie udało, dochodziłoby do kuriozalnych sytuacji.

Myślę jednak, że w aktualnym konflikcie obie spółki szybko się porozumieją, gdy tylko należności zostaną uregulowane. Pozostaje pytanie, czy i ile należności mają Przewozy Regionalne wobec innych spółek PKP.

Czytaj o konflikcie między PKP Intercity i PKP Przewozy Regionalne

not. mapi

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów