Wśród nich jest Riccardo Banchetti, były szef
Lehman Brothers na Europę i Bliski Wschód, który ubiega się o ponad 26 mln dolarów zaległych premii i opcji na akcje z okresu ostatnich pięciu lat, mimo że był na tym stanowisku tylko kilka ostatnich tygodni przed upadkiem banku.
Roszczenia zgłosili także Kieran Higgins i Georges Assi kierujący w Lehman Brothers działem obligacji, David Bizer, szef działu akcji, Harsh Shah i Giancarlo Sarone z londyńskiego oddziału banku.
Skala roszczeń sześciu menedżerów może odegrać rolę kija w mrowisku dla reszty byłych pracowników Lehmana, choć i tak nie dorównuje żądaniom globalnego wiceszefa banku Josepha Gregory'ego, który ubiega się 233 mln dolarów.
Zarządca masy upadłościowej spodziewa się, że największe roszczenia - ponad 200 mld dolarów - zgłoszą jednak poszczególne części holdingu Lehman Brothers wobec macierzystej firmy. Jak wynika z dokumentów sądowych, wiele dużych roszczeń wobec Lehmana zostało już w ostatnich miesiącach sprzedanych.
Cały artykuł w Daily Telegraph