3 mld zł, które chciał pozyskać ZUS za pośrednictwem kredytów z banków komercyjnych, miało być przeznaczone na zabezpieczenie świadczeń Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (z jego środków wypłacane są renty i emerytury dla 7 mln Polaków).
We wtorek Zakład miał otworzyć oferty banków - termin ten jednak został przesunięty do czwartku - poinformował rzecznik ZUS Przemysław Przybylski. Jak informuje, datę zmieniono na prośbę potencjalnych oferentów.
W środę, 7 października
"Gazeta Wyborcza" poinformowała, że ZUS chce otworzyć w bankach dwie linie kredytowe, w sumie na 5,5 mld zł. W zeszłym tygodniu Zakład podpisał umowę na pierwszą linię kredytową w wysokości 2,5 mld zł z konsorcjum banków Nordea i PKO BP.
ZUS musi szukać pieniędzy w bankach prywatnych, bo rząd nie chce się dokładać do jego kasy w obawie przed rosnącym
deficytem budżetowym, który w tym roku wyniesie ponad 20 mld zł.