Wojna UOKiK z farbiarskim kartelem wraca do sądu
mapi, PAP, nik
2009-10-13, ostatnia aktualizacja 2009-10-13 17:04
Sprawa milionowych kar, które UOKiK nałożył na Polifarb Cieszyn-Wrocław i hipermarkety budowlane, będzie jeszcze raz rozpatrzona przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Za zmowę cenową firmom grożą kary wynoszące w sumie ponad 110 milionów złotych
ZOBACZ TAKŻE
- Największy kartel cementowy w historii rozbity. 411 mln kary! (10-12-09, 08:51)
- UOKiK.Taksówkarze w Gdańsku stosowali zmowę cenową (29-03-10, 15:15)
- Polbank naruszał interesy konsumentów (19-02-10, 17:47)
- 411 mln zł kary za zmowę. Bo cementownie nie posłuchały Staszka... (10-12-09, 20:56)
- UOKiK bada operatorów, ale czy przybędzie od tego mobilnej telewizji? (03-12-09, 15:47)
- UOKIK wziął się za deweloperów (20-11-09, 12:30)
- Niedozwolone praktyki szkół językowych (26-10-09, 10:24)
O zmowie cenowej jako pierwsza napisała w 2005 roku "Gazeta Wyborcza". Jak udało się ustalić dziennikarzom, Polifarb dyktował marketom budowlanym minimalną cenę farb, lakierów i impregnatów do drewna.
W zamian za utrzymywanie ich cen na poziomie uzgodnionym przez dostawcę sklepy otrzymywały specjalny rabat. Takie zmowy są zakazane przez unijne prawo i polską ustawę o ochronie konkurencji. W wyniku śledztwa udało się ustalić, że do zmowy przystąpiła większość sieci: Bricomarche, Castorama, Leroy Merlin, Nomi, Obi, Platforma i Praktiker. Choć członkowie kartelu robili wszystko, by uniknąć kary, UOKiK, który uruchomił w tej sprawie własne postępowanie, nałożył na winowajców gigantyczne grzywny o wartości 110 mln zł. Według pierwotnego orzeczenia największą karę musiały zapłacić Polifarb i Leroy Merlin - po 32 mln zł
Spółki odwołały się od wyroku, ale w maju ubiegłego roku Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przyznał, że ustalenia UOKiK są prawdziwe. Sąd zmienił jedynie karę dla Leroy Merlin z 32,6 do 17 mln zł i Saint-Gobain z 8 do 4,5 mln zł.
Sąd apelacyjny uchylił jednak to orzeczenie. Jak mówi Konrad Gruner z biura prasowego UOKiK, w opinii sądu apelacyjnego sąd pierwszej instancji bezzasadnie oddalił wszystkie wnioski dowodowe zgłaszane przez odwołujących się przedsiębiorców. Ponadto SOKiK powinien ocenić zachowanie każdej spółki indywidualnie, co miałoby też przełożenie na wymiar kary i okoliczności brane pod uwagę przy wymierzaniu kary. Zdaniem sądu apelacyjnego SOKiK w uzasadnieniu wyroku nie wyjaśnił dostatecznie sposobu, w jaki dokonał korekty kar dla dwóch firm.
Według UOKiK kartele należą do najbardziej szkodliwych i najtrudniejszych do wykrycia praktyk ograniczających konkurencję, ponieważ ich istotą jest niejawny charakter. Tym mianem określa się formalne lub nieformalne porozumienie pomiędzy przedsiębiorcami, którego celem lub skutkiem jest ograniczenie, naruszenie bądź wyeliminowanie konkurencji z rynku poprzez np. ustalanie cen, warunków sprzedaży.
W zamian za utrzymywanie ich cen na poziomie uzgodnionym przez dostawcę sklepy otrzymywały specjalny rabat. Takie zmowy są zakazane przez unijne prawo i polską ustawę o ochronie konkurencji. W wyniku śledztwa udało się ustalić, że do zmowy przystąpiła większość sieci: Bricomarche, Castorama, Leroy Merlin, Nomi, Obi, Platforma i Praktiker. Choć członkowie kartelu robili wszystko, by uniknąć kary, UOKiK, który uruchomił w tej sprawie własne postępowanie, nałożył na winowajców gigantyczne grzywny o wartości 110 mln zł. Według pierwotnego orzeczenia największą karę musiały zapłacić Polifarb i Leroy Merlin - po 32 mln zł
Spółki odwołały się od wyroku, ale w maju ubiegłego roku Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przyznał, że ustalenia UOKiK są prawdziwe. Sąd zmienił jedynie karę dla Leroy Merlin z 32,6 do 17 mln zł i Saint-Gobain z 8 do 4,5 mln zł.
Sąd apelacyjny uchylił jednak to orzeczenie. Jak mówi Konrad Gruner z biura prasowego UOKiK, w opinii sądu apelacyjnego sąd pierwszej instancji bezzasadnie oddalił wszystkie wnioski dowodowe zgłaszane przez odwołujących się przedsiębiorców. Ponadto SOKiK powinien ocenić zachowanie każdej spółki indywidualnie, co miałoby też przełożenie na wymiar kary i okoliczności brane pod uwagę przy wymierzaniu kary. Zdaniem sądu apelacyjnego SOKiK w uzasadnieniu wyroku nie wyjaśnił dostatecznie sposobu, w jaki dokonał korekty kar dla dwóch firm.
Według UOKiK kartele należą do najbardziej szkodliwych i najtrudniejszych do wykrycia praktyk ograniczających konkurencję, ponieważ ich istotą jest niejawny charakter. Tym mianem określa się formalne lub nieformalne porozumienie pomiędzy przedsiębiorcami, którego celem lub skutkiem jest ograniczenie, naruszenie bądź wyeliminowanie konkurencji z rynku poprzez np. ustalanie cen, warunków sprzedaży.
Ocena:
słabe
nic specjalnego
dobre
bardzo dobre
znakomite
4.8
4 głosy
Pobierz aplikację Wyborcza.biz na:











