Poza granicami
USA użytkownicy Kindle'a nie będą mogli przeglądać stron internetowych ani czytać
blogów. Będą mogli korzystać z urządzenia tylko do czytania książek i gazet. Zakupione w największym sklepie internetowym na świecie tomy i gazety będą musieli ściągnąć najpierw na twardy dysk komputera, a dopiero potem przegrywać na Kindle. Podczas gdy Amerykanie mogą ściągać książki i gazety z Amazon.com bezpośrednio na czytnik.
Za oceanem bowiem Kindle łączy się z internetem za pośrednictwem sieci komórkowej 3G należącej do firmy Sprint, z którą jego producent wynegocjował ciągły i bezpłatny dostęp dla użytkowników gadżetu. Pod względem technicznego rozwoju sieci komórkowych oraz ich standardów Stary Kontynent wyprzedza USA, a więc to nie zasięg telefonii komórkowej ogranicza Amazon.com. Żeby powtórzyć rozwiązanie zastosowane na rodzimym rynku, producent Kindle'a musiałby porozumieć się w każdym kraju Europy z co najmniej jednym operatorem komórkowym. Zabrałoby to sporo czasu i byłoby dużo bardziej kosztowne niż podpisanie jednej umowy obejmującej całą Unię Europejską. Gdy w zeszłym tygodniu Amazon zapowiedział, że rozpocznie wysyłanie swego czytnika do ponad stu krajów, w tym do Polski, zadzwoniliśmy do operatorów komórkowych. Usłyszeliśmy, że nikt nie rozmawiał z nimi w sprawie podłączenia Kindle'a do sieci.
Z komunikatu prasowego Amazonu wynikało, że zagraniczni użytkownicy urządzenia mieli uzyskać bezprzewodowy dostęp do internetu za pośrednictwem globalnej infrastruktury AT&T oraz jej partnerów roamingowych. Spółki podpisały specjalne porozumienie w tej sprawie. "Podejrzewamy, że AT&T przerzuciło na Amazon część sporych opłat roamingowych, obejmujących nawet te osoby, które będą kupować Kindle i używać w kraju swego zamieszkania. Możliwe jest zatem, że gdy Kindle wejdzie do sprzedaży w innych krajach, Amazon zacznie negocjować dostęp do sieci z lokalnymi operatorami komórkowymi, ale to jedynie (życzliwe) zgadywanie" - napisał Charles Sorrel z "Wired".
Amazon zaczyna wysyłkę swoich czytników za granicę już w najbliższy poniedziałek, 19 października. Cena: 279 dol. Ci, którzy zdecydują się na jego zakup, muszą doliczyć do ceny nie tylko koszty dostawy i cła. Dziennikarze "Wired" złożyli zamówienie na Kindle, wskazując Hiszpanię jako adres dostawy. Cena wzrosła do 350 dol. Ponadto klientów czeka kolejny wydatek: wymiana wtyczki do zasilania albo zakup przejściówki. Dostarczona w komplecie wtyczka będzie bowiem w standardzie amerykańskim.