- "BusinessWeek" pomoże nam lepiej obsługiwać naszych klientów, docierając do dużych firm i korytarzy władzy w rządzie. To tam powstają informacje, które wpływają na rynki i tam robią interesy prezesi,
dyrektorzy finansowi, prawnicy od fuzji i przejęć oraz urzędnicy, którzy zwykle nie są klientami naszych terminali - mówi Daniel Doctoroff, prezes Bloomberga.
Kontrolowana przez burmistrza Nowego Jorku Michaela Bloomberga agencja nie ujawniła wartości transakcji. Jednak dziennikarze "BusinessWeeka" poinformowali w redakcyjnym
blogu, że Bloomberg zaoferował za pismo od 2 do 5 mln dol. oraz zgodził się przejąć jego zobowiązania. Doctoroff nie odniósł się do tych kwot, ale zaznaczył, że na wycenę wpłynęło to, że tytuł przynosił "istotne straty". W połowie września dziennik "New York Times" dotarł do memorandum inwestycyjnego, które wydawca magazynu rozesłał do potencjalnych kupców. Wynikało z niego, że łączne straty "BusinessWeeka" sięgnęły w zeszłym roku 43 mln dol. (w tym roku mają wynieść ok. 40 mln dol., a zadłużenie wyniosło 31,9 mln dol. Oznacza to, że realna cena, jaką przyjdzie zapłacić Bloombergowi, będzie bliższa 40 mln dol.
"BusinessWeek" - to tygodnik ekonomiczny z 80-letnią tradycją, wydawany przez wydawnictwo McGraw-Hill, dla którego prasa drukowana nigdy nie była głównym obszarem działalności. Poza "BusinessWeekiem" należy do niej również branżowy tygodnik "AviationWeek". Gros przychodów tej notowanej na nowojorskiej giełdzie spółki pochodzi z wydawania podręczników. Ponadto jest ona właścicielem
agencji ratingowej Standard & Poor's, agencji Platts, specjalizującej w informacjach z branży energetycznej oraz firmy J.D. Power zajmującej się ocenami produktów.
Od pozostałych przedsięwzięć koncernu "BusinessWeek" odróżnia silna zależność od rynku reklamowego. Gdy jesienią 2007 roku w
USA wybuchł kryzys na rynku kredytów hipotecznych, pismo zaczęło tracić reklamodawców. Wydatki drastycznie ograniczyły takie branże, jak finansowa, samochodowa czy technologiczna, które są kluczowe dla prasy ekonomicznej. Uderzyło to nie tylko w "BusinessWeek", ale również w jego konkurentów - "Forbes", "Fortune" czy "Fast Company". Ponadto, podobnie jak inne tygodniki, "BusinessWeek" musi znaleźć nową formułę, która zaspokoiłaby czytelników coraz częściej szukających informacji w internecie. Jego sprzedaż w I półroczu sięgnęła 921,4 tys. egzemplarzy i była o 0,4 proc. mniejsza niż przed rokiem. Ten niewielki spadek pismo zawdzięcza głównie prenumeracie, bo jego sprzedaż w kioskach zmalała w tym czasie o 6,6 proc.
Pismo nie odniosło sukcesu również w Polsce, gdzie ukazywało się jako miesięcznik. AWR Wprost zadecydował o jego zamknięciu w 2005 r., gdy sprzedaż kształtowała się na poziomie 14 tys. egzemplarzy.
W lipcu tego roku McGraw-Hill poddał się i wystawił pismo na sprzedaż. Zainteresowanie wyraziło kilka funduszy inwestycyjnych oraz mniejszych wydawców prasy (w tym Mort Zuckerman, właściciel "New York Daily News" oraz Joe Mansueto, właściciel magazynów ekonomicznych "Inc." i "Fast Company"). Jednak od samego początku to właśnie Bloomberg był uważany za faworyta w tym wyścigu.
Co agencja zamierza zrobić z renomowanym tytułem prasowym? Jak szybko będzie chciała wyprowadzić go na prostą? Jak bardzo odchudzi redakcję, która obecnie zatrudnia 425 osób? Bloomberg poinformował, że tytuł ma zachować samodzielność, a jego dziennikarze będą funkcjonować jako odrębne zespoły. - Chcemy zatrzymać tak wielu dziennikarzy, ile się da finansowo (...). Ich współdziałanie z Bloomberg News ma być wszechogarniające. Redaktorzy Bloomberg News "BusinessWeek" będą pracować razem - deklaruje Norman Pearlstine, szef agencji odpowiedzialny za treści. Jego zdaniem pismo nieprędko wyjdzie spod kreski.
Bloomberg zatrudnia 2,2 tys. dziennikarzy w 135 biurach na świecie (w tym w
Warszawie) i specjalizuje się w informacjach ekonomicznych. Obecnie agencja obsługuje 300 tys. terminali zainstalowanych głównie w bankach, funduszach inwestycyjnych, biurach maklerskich oraz firmach ubezpieczeniowych. Bez względu na zawirowania ekonomiczne ta działalność pozostaje rentowna, i to właśnie z niej agencja będzie mogła finansować tygodnik zanim ten stanie na nogi. Obecnie spółka wydaje już jeden miesięcznik - "Bloomberg Markets".