Biznes Ludzie Pieniądze

Mimo kryzysu finansiści z Wall Street dostaną rekordowe 140 mld dol. premii

Nina
14.10.2009 , aktualizacja: 14.10.2009 17:02
A A A Drukuj
Kryzys? Jaki kryzys? Pracownicy banków i firm inwestycyjnych jeszcze nigdy nie dostali tak gigantycznych premii
Wall Street w Nowym Jorku
Fot. Mark Lennihan AP
Wall Street w Nowym Jorku
Ponad 140 miliardów dolarów, które trafi do kieszeni pracowników 23 największych banków inwestycyjnych, funduszy hedgingowych i funduszy zarządzających aktywami to znacznie więcej pieniędzy niż w rekordowym 2007 r. - donosi "Wall Street Journal". Średnio na pracownika przypadnie 143,4 tys. dol. Oznacza to, że statystyczny pracownik amerykańskiego sektora finansowego zarabia rocznie 404 tys. zł, czyli blisko 34 tys. zł miesięcznie.

Bonusy mają być nagrodą za wypracowane w tym roku zyski. Dzisiaj wyniki finansowe ogłosił JP Morgan, który w III kwartale tego roku zarobił znacznie więcej, niż spodziewał się rynek - aż 3,6 mld dol., czyli blisko 7 razy więcej niż w III kw. 2008 roku. Jutro o swoich zyskach poinformuje Goldman Sachs.

Widać, że finansiści nic nie robią sobie ani z gorącej debaty publicznej, w której eksperci pastwią się nad wysokością wynagrodzeń w sektorze bankowym, ani nawet z rządowych zapowiedzi, że ich pensje powinny być powiązane z długofalowymi wynikami przedsiębiorstw. Nie pomógł tu brak zgody przedstawicieli 20 największych gospodarek świata, którzy we wrześniu obradowali w Pittsburghu. Chociaż Nicolas Sarkozy i Angela Merkel domagali się narzucenia bonusowych limitów, Amerykanom udało się zakończyć szczyt G20 bez żadnych konkretnych zobowiązań. Chciwości nie poskromił nawet generalny prokurator stanu Nowy Jork Andrea Cuomo, który miesiącami prześwietlał raporty finansowe i ujawnił wiele nieprawidłowości w systemie wynagradzania.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy