Dow Jones osiągnął poziom 10001,58 pkt o 19.30 polskiego czasu, jednak kilka minut później spadł poniżej tego poziomu. Jednak pod koniec sesji znowu powrócił do poziomu psychologicznej bariery 10000 pkt. Po raz ostatni taki wynik indeks przemysłowy osiągnął w 7 października 2008 roku. Przypomnijmy, że na początku marca Dow Jones zanotował najniższy wynik w ostatnich 12 latach osiągając poziom 6547,05 punkta. Oznacza to, że w ciągu siedmiu miesięcy wartość indeksu zwiększyła się o 53 procent.
Indeksowi daleko jednak od najwyższego wyniku w historii - w październiku 2007 Dow Jones osiągnął 14164,53 pkt.
- 10000 punktów to ważna bariera psychologiczna. - uważa Sam Stovall, analityk Standard and Poor's. Dodaje, że może to być zwiastun odradzania się amerykańskiej gospodarki. - Po przekroczeniu tej bariery inwestorzy staną się pewniejsi i poczują, że na amerykańskim rynku zmniejszył się poziom ryzyka - mówi Carl Beck z Harris Financial Group.
Inni analitycy dodają jednak, że pogrążona w kryzysie amerykańska gospodarka z prawie 10-procentowym
bezrobociem jest daleka od ożywienia. - Amerykańska gospodarka ma się lepiej, ale szanse na poprawę sytuacji są bardzo kruche - mówi Al Goldman, analityk z Wells Fargo Advisors.
Wskazuje się też na to, że lepsze od oczekiwań wyniki finansowe największych firm są w dużym stopniu spowodowane dużymi cięciami kosztów i zwolnieniami, jakie zostały przeprowadzone w ostatnich miesiącach.
Ostatecznie Dow Jones zakończył środową sesję z wynikiem 10015,86 pkt (w porównaniu do wtorku jego wartość zwiększyła się o 1,47 proc.). Zwiększyły też wartość pozostałe dwa główne indeksy nowojorskiej giełdy:
S&P 5000 osiągnęło wynik 1092,02 pkt (zwiększona wartość o 1,75 proc.) i Nasdaq - 2172,23 pkt (w stosunku do danych z wtorku wartość zwiększona o 1,51 proc.)