Dług publiczny Wielkiej Brytanii w 2030 r. przekracza 270 proc. PKB, w 2060 r. osiąga niewyobrażalne 759 proc. PKB! - To by oznaczało, że cały brytyjski budżet szedłby na obsługę zadłużenia. Taka sytuacja nie jest oczywiście możliwa - mówi Ryszard Petru, główny ekonomista BRE Banku.
W opublikowanym w środę dokumencie "Sustainability Report - 2009" ekonomiści Komisji pokazali wizję Europy za kilkadziesiąt lat. Europy, która zatonęła w swoich długach. Autorzy raportu podkreślają, że jest to ostrzeżenie przed tym, co się może stać, jeśli kraje UE będą kontynuowały obecne polityki gospodarcze.
- To scenariusz ostrzegawczy. Jasne jest, że jeśli nie zwiększy się wydajność pracy, to w wyniku procesów demograficznych spadnie poziom życia - mówi Jan Rutkowski, główny ekonomista Banku Światowego w Europie Środkowo-Wschodniej. - To olbrzymie wyzwanie, przed którym wszyscy prędzej czy później będą musieli stanąć - dodaje.
- Zagrożenia dotyczą długiej perspektywy, bo są związane ze starzeniem się społeczeństwa. I z problemami, które mogą pojawić się w przyszłości z trudnościami programów emerytalnych i pomocą socjalną - mówi "Gazecie" Amelia Torres, rzeczniczka komisarza UE ds. gospodarczych i walutowych.
Eksperci Komisji uwzględniali wiele czynników: starzejące się społeczeństwa, rosnące wydatki emerytalne, socjalne i na ochronę zdrowia, bezrobocie czy długość pracy. Nieprzypadkowo raport powstał teraz, gdy świat właśnie wychodzi z największej od lat recesji, a rządy ratowały gospodarki, pompując w nie miliardy euro.
- Podsycanie popytu jest tylko wtedy udane, jeśli jest postrzegane przez rynki i opinię publiczną jako tymczasowe i idzie w parze z długotrwałym zrównoważonym rozwojem - napisał we wstępie do raportu Marco Buti, dyrektor generalny w dyrektoriacie KE ds. ekonomicznych i walutowych. Przytacza dane: w 2008 r. deficyt sektora finansów publicznych w UE wynosił średnio 0,8 proc. PKB, w tym roku prognozowany jest na poziomie 6 proc. PKB, a w przyszłym - 7 proc. PKB. - Projekcje oparte na założeniu powrotu do poziomu wzrostu sprzed kryzysu pokazują, że bez konsolidacji finansów publicznych relacja długu do PKB w krajach UE sięgnie 100 proc. w 2014 r. i dalej będzie się zwiększała - podają eksperci KE w raporcie.
Komisja Europejska w "Sustainability Report - 2009" podzieliła poszczególne kraje w zależności od grup ryzyka. W grupie najwyższego znalazły się m.in. Wielka Brytania, Irlandia,
Hiszpania czy
Grecja, ale też Łotwa, Litwa, Czechy, Słowacja czy
Słowenia. W niektórych krajach KE szacuje, że bez niezbędnych zmian w wyniku starzenia się społeczeństw wydatki z tym związane wzrosną do 2060 r. aż o 10 pkt proc. PKB, średnia w UE wynosi 4,3 proc. PKB.
-
Polska na szczęście nie jest w grupie krajów najwyższego ryzyka - mówi Amelia Torres. - Francja, Polska i
Portugalia to kraje, które muszą skonsolidować swoje finanse publiczne w średnim terminie. Ale dla nich koszty związane ze starzejącym się społeczeństwem nie są aż tak dużym zmartwieniem, zwykle z powodu zrobionych już reform systemów emerytalnych - czytamy w raporcie.
Na razie mało kto wierzy, że sprawdzi się czarny scenariusz rosnących w zastraszającym tempie długów. Potrzebne są jednak zmiany. - Bez dalszych reform systemu emerytalnego czy zdrowotnego się nie obejdzie. Potrzebne będzie też wydłużenie czasu pracy - mówi Ryszard Petru.