Jeszcze cztery miesiące temu, czyli w momencie otwierania pierwszego marketu w Moskwie, sieć deklarowała chęć inwestycji na rynku rosyjskim. A ostatecznym celem miało być zdobycie na nim wiodącej pozycji.
Kilka miesięcy temu inwestorzy twierdzili, że rynek ten może okazać się dochodowy. Ale od tego czasu otworzyli tylko jeden market w Krasnodarze.
Teraz Carrefour chce sprzedać wszystkie udziały w swoim rosyjskim biznesie. Być może to skutek kryzysu i spadku obrotów sieci. Ten drugi co do wielkości detalista na świecie zanotował w pierwszym kwartale tego roku o 1,6 proc. niższą sprzedaż.