O zamiarze szybkiego zakupu akcji South Stream EDF poinformował w piątek po rozmowach w Paryżu swojego prezesa Pierre'a Gadonneix z szefem Gazpromu Aleksiejem Millerem. "Wprowadzenie w życie tego projektu pozwoliłoby EDF pokonać ważny etap w realizacji swojej strategii gazowej i przyczynić się do bezpieczeństwa dostaw gazu do Francji" - poinformował EDF, który ma niemal monopol na rynku energetycznym Francji dzięki protekcyjnej polityce Paryża i sprzedaży taniego prądu z elektrowni atomowych.
O planowanej przez EDF inwestycji w rurę Gazpromu poinformowano we wrześniu, po rozmowach w Moskwie premiera Francji François Fillona z premierem Rosji Władimirem Putinem.
Rura South Stream przez Morze Czarne ma dostarczać gaz z Rosji do Bułgarii, a następnie lądowymi odnogami przez Grecję do Włoch oraz przez Serbię i
Węgry do Austrii i Słowenii. Gazprom postanowił ułożyć ten gazociąg, aby utrudnić budowę konkurencyjnej rury Nabucco. Ta rura ma dostarczać do Europy przez Turcję gaz ze złóż nad Morzem Kaspijskim i na Bliskim Wschodzie. UE popiera Nabucco, bo ma zmniejszyć zależność Europy od Gazpromu. Jednak część państw Unii popiera plany Gazpromu. Pierwszym partnerem rosyjskiego koncernu w South Stream był kontrolowany przez państwo włoski koncern paliwowy ENI.
Na ogniu tej konkurencji Francuzi próbują upiec dwie pieczenie naraz. W tym tygodniu francuski koncern gazowy GDF Suez ogłosił, że rozważy wejście do konsorcjum Nabucco. Przed tygodniem do udziału w Nabucco francuską firmę zaprosił prezydent Turcji Abdullah Gul podczas rozmów z prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym. Te rozmowy w Paryżu poprzedziły podpisanie porozumienia Turcji z Armenią o normalizacji stosunków.
GDF Suez już w przeszłości chciał zostać udziałowcem Nabucco, ale w zeszłym roku francuski koncern z tego zrezygnował. Jednym z powodów były spory polityczne Francji z Turcją, które rozgorzały po rezolucji francuskiego parlamentu oskarżającego Turcję o ludobójstwo Ormian podczas I wojny światowej. Cześć gazu do Nabucco ma płynąć z Azerbejdżanu przez Gruzję, a Paryż zaostrzył także swojej stosunki z Tbilisi, uzależniając pod koniec 2007 r. przystąpienie Gruzji do NATO od zgody Rosji.
Po zeszłorocznej porażce w zabiegach o wejście do Nabucco GDF Suez zapowiadał, że może przyłączyć się do konkurencyjnej rury South Stream Gazpromu. W październiku GDF Suez wraz z innym francuskim państwowym koncernem paliwowym Total uzgodnił zakup od Kazachstanu 25 proc. udziałów wielkich złóż gazu na Morzu Kaspijskim. Głównym akcjonariuszem - z 50-proc. udziałem - tych złóż jest rosyjski Łukoil.