Porównując wrześniowe dane z sierpniem, można zauważyć, że tempo spadków w budowlance zaczęło zwalniać. Co prawda liczba wydanych pozwoleń na budowę jest niższa o 23,2 proc. niż przed rokiem, a liczba rozpoczętych budów o 23,8 proc., ale przed miesiącem było to odpowiednio 23,6 i 25,4 proc. Dynamika spadków tym razem pozostała więc bez zmian.
Inwestorom udało się zdobyć pozwolenia na budowę 49 tys. 224 mieszkań, a 29 tys. 881 budów udało się ukończyć. Nadal liczby te są niższe niż w poprzednim roku (odpowiednio o 38,4 i 45,1 proc.), ale w sierpniu było jeszcze gorzej, bo choć spadek wydanych pozwoleń wyniósł 38,2 proc., to zakończonych budów było o 49,1 proc. mniej niż w sierpniu 2008 r. Według Emila Szwedy z
Open Finance nadal jest to zapowiedź znacznie mniejszej liczby oddanych mieszkań w latach 2010-11, "ale mamy przynajmniej pierwsze jaskółki wyhamowania trendu spadkowego".
Zdecydowanie lepsza sytuacja jest w budownictwie indywidualnym, gdzie liczba rozpoczętych domów jest o 147 proc. wyższa niż mieszkań, a liczba wydanych pozwoleń jest wyższa o 62,5 proc. Jak mówi Emil Szweda, jest to głównie efekt tego, że znacznie łatwiej wybudować dom niż np. osiedle mieszkaniowe.