O zaufanie do banków ankieterzy Homo Homini zapytali Polaków na początku października br. Pytanym osobom nie sugerowano żadnych nazw - sami mogli wybrać bank, który darzą największym zaufaniem. Zwycięzcą - to chyba żadna niespodzianka - okazał się PKO BP. Największy polski bank wskazało aż 33,7 proc. pytanych. Dla wielu Polaków PKO BP jest synonimem banku, zaś 6 mln z nas ma tam swoje konta osobiste. Można się więc domyślać, że marce PKO BP ufają głównie te osoby, które trzymają tam swoje pieniądze.
Na drugim miejscu znalazł się inny gigant - Bank Pekao. Popularny "żubr" wybrało jako markę budzącą największe zaufanie 14,8 proc. To stosunkowo niewielki odsetek, bo przecież Pekao jest tylko minimalnie mniejszym bankiem, niż PKO BP. Co prawda konta ma w nim "tylko" 3 mln Polaków, ale na rynku kredytów, czy funduszy inwestycyjnych to wielki gracz. Niewykluczone, że część najmniej wyrobionych osób myśląc o Pekao wskazało ankieterom PKO BP, nie rozróżniając obu banków.
Na trzecim miejscu wśród banków budzących największe zaufanie znalazł się nieoczekiwanie internetowy mBank. Zapewne na ten bank "zagłosowali" przedstawiciele dwumilionowej rzeszy jego klientów. Wysoka pozycja mBanku jest o tyle zaskakująca, że ma on ostatnio nadszarpnięty wizerunek z powodu konfliktu z grupą kilku tysięcy niezadowolonych kredytobiorców.
Nabici nie szkodzą
BRE, za to PKO BP szkodzi Pekao.
Czytaj komentarz do badań w blogu Macieja Samcika Wśród banków wymienianych jako godne zaufania spore "poparcie" uzyskał jeszcze
ING Bank Śląski (6 proc. wskazań). Pozostałe banki wskazało 3,5 proc. osób lub mniej. ING być może zyskał większe zaufanie dzięki pamiętanym przez ludzi kampaniom reklamowym z Markiem Kondratem, jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów.
Homo Homini zapytał Polaków również o to czy zamierzają w najbliższym czasie zaciągnąć kredyt lub założyć lokatę. Tylko niespełna 4 proc. pytanych oświadczyło, że myśli o kredycie długoterminowym (hipotecznym), zaś kolejne 4 proc. - o szybkiej pożyczce gotówkowej. Znacznie większą ochotę mamy na oszczędzanie. Założenie w banku depozytu w najbliższym czasie rozważa aż 23 proc. pytanych.
Badanie przeprowadzono na ponad tysiącosobowej, reprezentatywnej grupie Polaków. Dopuszczalny błąd pomiaru wynosi niespełna 3 proc.