Biznes Ludzie Pieniądze

Bankowy rachunek sumienia, czyli oceń swoje konto

Maciej Samcik
19.10.2009 , aktualizacja: 19.10.2009 15:14
A A A Drukuj
Bankowe ROR-y są coraz droższe. Płacisz słone prowizje, a czego możesz żądać w zamian? Sprawdź to i porównaj swój bank z innymi. Oto nasz przegląd najpopularniejszych kont osobistych
Naszej walucie sprzyjać mają interwencje NBP i możliwa obniżka ratingu kredytowego Węgier
fot. Bartosz Bobkowski/AG
Naszej walucie sprzyjać mają interwencje NBP i możliwa obniżka ratingu kredytowego Węgier
Płacisz bankowi po kilka-kilkanaście złotych miesięcznie za obsługę konta osobistego. Czego możesz wymagać w zamian? Żebyś nie tracił godzin w kolejkach do okienka lub w poszukiwaniu darmowego bankomatu, żebyś mógł korzystnie ulokować oszczędności, żebyś mógł korzystać z preferencyjnych ubezpieczeń i ułatwień w zaciąganiu kredytów.

Dziś w magazynie "Biznes Ludzie Pieniądze" robimy "bankowy rachunek sumienia". Oceń swój bank i porównaj z innymi. Sprawdź, czy konto daje twoim pieniądzom wystarczające możliwości. Zobacz, co jeszcze możesz "wycisnąć" ze swojego banku, skoro musisz mu płacić za obsługę ROR-u. A jeśli jesteś nowoczesnym klientem, który wszystko lubi załatwiać przez internet, to z łatwością znajdziesz w naszym zestawieniu konto, które nie kosztuje ani grosza.

Pełne zestawienie kont osobistych w bankach

Oddział to podstawa, czyli super-ROR dla tradycjonalisty

Internet internetem, ale jeśli o swoich pieniądzach wolisz rozmawiać z żywym człowiekiem zamiast z automatyczną sekretarką albo z jakimś "www", to powinieneś przeczytać nasz poradnik szczególnie uważnie. Bo to właśnie prowizje za korzystanie z konta bezpośrednio w oddziale podrożały ostatnio najbardziej. I właśnie tradycyjni klienci mają dziś najgorzej, jeśli chodzi o wybór taniego, a przy tym funkcjonalnego konta.

Jak sprawdzić, czy twoje konto jest wystarczająco dobre? Odpowiedz sobie na następujące pytania:

•  Ile płacisz za comiesięczny abonament? W dzisiejszych czasach standard to 6-8 zł miesięcznie, choć kilka banków (m.in. Allianz Bank, Polbank, BOŚ, Alior Bank) proponuje konta za darmo. W kilku innych możesz mieć darmowy ROR, jeśli jesteś uczniem, studentem, a mniej zapłacisz, jeśli jesteś emerytem. Z reguły konto za darmo dają mniejsze banki niemające rozległej sieci placówek. Ale jeśli masz gdzieś w okolicy bank o nazwie, której zbyt dobrze nie kojarzysz, to przy okazji wstąp do niego. I choćby z ciekawości zapytaj, ile kosztuje w nim konto osobiste. Może jest tanie i przy okazji tak dobre jak to, które już masz. Możesz zaoszczędzić nawet kilkaset złotych w skali roku. Niektóre banki dają za darmo konto pod warunkiem, że wpłacasz na nie co miesiąc określoną kwotę, np. przelewasz pensję. Tak jest np. w Eurobanku (próg wpływów wynosi 800 zł miesięcznie), czy w Banku Millennium. Sprawdź, czy poziom wymaganych przez bank dochodów nie jest zbyt wysoki jak na twoje możliwości finansowe.

W Pekao konta potaniały, ale niektóre tylko na niby Czytaj w blogu Macieja Samcika

Jak Bank Millennium wydoił lojalnych klientów Czytaj w blogu Macieja Samcika

•  Ile masz darmowych bankomatów? Im więcej darmowych urządzeń daje ci do dyspozycji twój bank, tym bezpieczniej możesz się czuć bez gotówki w portfelu. Ale jeszcze ważniejsze, byś miał darmowy bankomat twojego banku w pobliżu miejsca zamieszkania. Niestety, banki w ostatnim czasie redukują sieci darmowych urządzeń, bo one zbyt dużo kosztują. Ale takie banki jak Alior czy BOŚ wciąż dają wszystkie bankomaty w Polsce za darmo.

•  Czy masz blisko do placówki, a obsługa jest sprawna? Nawet jeśli z usług bankowych związanych z obsługą konta korzystasz często przez telefon, raz na jakiś czas z pewnością odwiedzasz oddział (choćby po to, żeby podpisać umowę na kredyt odnawialny, zrobić przelew, zmienić limit czy odebrać kartę). Czy oddział banku masz pod ręką, czy musisz biegać na drugi koniec miasta? Ile razy zdarzyło ci się, że załatwiając coś w oddziale, czekałeś na obsługę dłużej niż kwadrans? Jeśli jest tak prawie za każdym razem, gdy odwiedzasz placówkę, powinna zapalić się w głowie żółta lampka - nie po to płacisz coraz wyższe prowizje, by tkwić w kolejkach.

•  Ile kosztują zlecenia w oddziale i przez telefon? W dobrym banku większość spraw można załatwić przez telefon. O ile oczywiście uda ci się dodzwonić na infolinię... Jeśli często musisz czekać na połączenie co najmniej kilka minut, telefonistce zaś zdarza się odsyłać cię do oddziału w celu wypełniania jakichś papierków - duży minus dla banku. Sprawdź też, ile płacisz za przelew zlecony przez telefon i w oddziale. Jeśli jest to więcej niż 4-5 zł, to przepłacasz. Zdarzają się banki, które żądają za przelew w oddziale nawet 10 zł!

•  Czy karta płatnicza nie jest zbyt droga? Każdy bank da ci za darmo kartę debetową (np. Visa Electron czy Maestro), ale nie w każdym możesz jej za darmo używać. Sprawdź, czy twój bank pobiera dodatkową miesięczną opłatę za to, że masz w portfelu jego kartę. Jeśli pobiera, ale za to konto ma darmowe (tak jest np.w Alior Banku), to pół biedy. Gorzej, jeśli każe sobie płacić i za konto, i za kartę. Sprawdź też, czy w umowie o kartę nie ma dodatkowych pułapek. Coraz więcej banków „karze” swoich klientów niedostatecznie często używających karty do płatności w sklepach. Jeśli częściej płacisz gotówką wyciągniętą z bankomatu, dodatkowa kara (kilka złotych miesięcznie) może cię mocno uderzyć po kieszeni.

•  Czy bank da ci tani debet? Czy twój bank pozwala ci bez podpisywania oddzielnej umowy zdebetować konto, czyli zejść o kilka stówek pod kreskę do czasu najbliższej wypłaty? Jeśli tak, to duży plus dla banku. Tym większy, im niższe jest oprocentowanie takiego debetu. Jeśli nie przekracza 12-14 proc. w skali roku, to możesz powiedzieć, że twój bank gra fair. Niestety, są banki, które żądają nawet i 20 proc. za debet. To gorzej. Sprawdź jeszcze, czy to debetowe udogodnienie nie jest zbyt drogie. Banki czasem pobierają słone prowizje od przyznanego limitu - i to niezależnie od tego, czy go wykorzystujesz, czy pieniądze spokojnie leżą i czekają w pogotowiu.

Nowoczesność ma być tania, czyli pakiet dla wymagającego

•  Czy masz darmowe konto? Jeśli korzystasz z konta głównie przez internet, to nie ma dwóch zdań - powinieneś mieć dostęp za darmo. Nawet wśród banków, które każą sobie płacić za tradycyjne konta, są takie, które dają za darmo konta internetowe. Tak jest np. w ING (konto typu ING Direct nic nie kosztuje) czy choćby w Deutsche Banku. Nie mówiąc już o bankach stricte internetowych jak mBank. Powiedzmy sobie szczerze - w dzisiejszych czasach płacić za internetowe konto w banku już nie powinieneś. Jeśli płacisz, zastanów się nad zmianą banku.

•  Czy serwis internetowy jest wygodny? Czy jesteś zadowolony z serwisu internetowego? Ilu kliknięć myszką potrzebujesz, żeby zrobić przelew lub sprawdzić stan konta? Czy podoba ci się system zabezpieczeń? Jedni wolą przy każdym przelewie wpisywać hasła podawane przez token lub wysyłane z banku SMS-em (to najlepsze zabezpieczenie przed hakerami), inni preferują mniej poręczne papierowe listy haseł jednorazowych, których używa się tylko przy definiowaniu nowego numeru rachunku. To kwestia gustu, ale konto powinieneś mieć w banku, z którym komunikacja przez internet jest dla ciebie najwygodniejsza.

•  Ile płacisz za przelew przez internet? W porządnym banku za darmo powinien być nie tylko dostęp do serwisu transakcyjnego, ale i przelewy zlecane samodzielnie przez klienta. Niektóre banki pobierają niewielkie opłaty za przelewy, ale jeśli każą ci płacić więcej niż 50 gr za przelew - to jest już czyste zdzierstwo. Spójrz, czy przypadkiem bank nie odbija sobie darmowych przelewów, pobierając np. prowizje za wysłanie przez SMS haseł do zatwierdzania poszczególnych transakcji. Policz dokładnie, ile płacisz za prowadzenie konta internetowego, przelewy i ewentualne koszty SMS-ów. Wszystko razem wzięte nie powinno być droższe niż kilka złotych miesięcznie. Inaczej przepłacasz.

•  Na ile procent możesz ulokować nadwyżki finansowe? Prawie nigdy nie wydasz natychmiast pieniędzy, które wpłynęły z pensji. Zamiast tkwić przez kilkanaście dni na koncie oprocentowanym np. na 0,1 proc., te krótkoterminowe nadwyżki powinny „pracować”. Dobry bank powinien mieć dla ciebie dobrze oprocentowane konto oszczędnościowe, na które możesz przelać kilka stówek, których chwilowo nie potrzebujesz. Oczywiście każdego dnia powinieneś też mieć do tych pieniędzy pełen dostęp. Zdarzają się banki, które mają po prostu dobrze oprocentowany ROR (tak jest np. w BOŚ), ale to nie jest najistotniejsze - to może być zwykły ROR, konto oszczędnościowe albo lokata nocna (taka jak w Alior Banku). Bylebyś miał jakąś możliwość ulokowania pieniędzy na dobry procent. Dobry, czyli w obecnych warunkach co najmniej 5 proc. Ale dobry bank powinien płacić nawet 5,5-6 proc.

Ten bank da ci 7,5% odsetek. Pod warunkiem że jesteś biedny Czytaj blog Macieja Samcika

•  Czy twój bank nagradza cię za korzystanie z kart? Jeśli konta bankowego używasz głównie przez internet, to na bank częściej robisz zakupy, płacąc za nie kartą, niż wypłacasz pieniądze z bankomatu. Sprawdź, czy twój bank nagradza cię za korzystanie z plastikowych pieniędzy. Powinien, bo od każdej zrobionej przez ciebie transakcji kartą ma prowizję od sklepu, w którym robiłeś zakupy. Rozwiązania stosowane przez banki są najróżniejsze - w jednych bankach są specjalne programy punktowe (zgromadzone punkty możesz wymienić w sklepie internetowym na nagrody - tak jest np. w ING), w innych możesz liczyć na rabaty przy zakupach (największy program rabatowy ma chyba Citi Handlowy), a jeszcze inne banki (np. Alior Bank, Lukas Bank, ostatnio także mBank) stosują tzw. cash-back, czyli od każdej transakcji przekazują na twoje konto drobny procent. W skali wielu miesięcy uzbiera się całkiem niezła sumka.

Karciane podchody mBanku. 20% na lokacie, ale... TEKST

•  Czy możesz wziąć przez internet kredyt odnawialny? To taki duży debet, o wartości kilku twoich miesięcznych pensji. Sęk w tym, by był nisko oprocentowany (np. ok. 10 proc.), łatwo dostępny (czy bank kiedyś odmówił ci przyznania takiego kredytu?) oraz z niską roczną prowizją za jego przyznanie (może wynieść od 0,5 nawet do 2 proc. od przyznanej kwoty, np. dla 5 tys. zł możesz zapłacić 25 zł prowizji albo i 100 zł).

•  Czy możesz wziąć na preferencyjnych warunkach szybki kredyt konsumpcyjny? Jeśli twój bank naprawdę o ciebie dba, powinien oferować ci - jako posiadaczowi konta osobistego - szybki kredyt gotówkowy na preferencyjnych warunkach. Kredyt za 15-20 proc. w skali roku (plus prowizja) możesz mieć w każdym banku. Od tego, w którym masz konto, powinieneś wymagać kredytu oprocentowanego najwyżej na 12-14 proc. No i oczywiście obniżonej prowizji (maksymalnie 2-2,5 proc. od przyznanej kwoty).

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów