Rosja po raz pierwszy od 1999 r. ma
deficyt budżetowy i musi go jakoś sfinansować. Przedstawiciele władz informowali, że w ciągu najbliższych trzech lat Rosja może wyemitować obligacje na międzynarodowym rynku warte nawet 60 mld dol., chociaż ostateczna wielkość pożyczki zależy od ceny ropy naftowej. Gdyby jej obecny wysoki poziom się utrzymał, Kreml nie będzie potrzebował aż tylu pieniędzy.
Jak wyjaśnił reporterowi "Financial Times" jeden z moskiewskich bankierów, Rosja woli zaciągnąć dług, niż korzystać z własnych
rezerw walutowych, ze względu na to, że korzystny klimat wokół wschodzących rynków czyni to bardziej opłacalnym.
Rezerwy walutowe Rosji sięgają obecnie 400 mld dol. Od sierpnia ubiegłego roku wydała ona 200 mld dol. na wspieranie kursu rubla.
W ciągu najbliższych trzech lat
Moskwa planuje utrzymywać deficyt budżetowy.
Czytaj więcej w
Financial Times