Biznes Ludzie Pieniądze

Bankowcy w Wielkiej Brytanii walczą o bonusy

Nina Hałabuz
19.10.2009 , aktualizacja: 19.10.2009 17:33
A A A Drukuj
- Jeśli brytyjski nadzór finansowy będzie zbyt rygorystyczny w sprawie wynagrodzeń i premii, nasze banki mogą nie wytrzymać konkurencji - ostrzega Marcus Agius, szef Barclays Bank, w wywiadzie dla "Financial Times".
Prezes Barclays'a ostrzega, że jeśli angielskie banki zostaną poddane rygorystycznym regulacjom, to nie będą w stanie konkurować np. z instytucjami finansowymi ze Stanów Zjednoczonych, bo one żadnym ograniczeniom podlegać nie będą. Wysoko wyspecjalizowani pracownicy, mając do wyboru sute posady w bankach amerykańskich i mniej intratne w Wielkiej Brytanii, po prostu zdecydują się na emigrację.

John Hitchins, szef PricewaterhouseCoopers w Londynie, przyznaje, że wiele amerykańskich banków zachowuje się tak, jakby kryzys nigdy się nie wydarzył. Chodzi przede wszystkim o wielkie banki inwestycyjne - JP Morgan i Goldman Sachs - które po kilku trudnych miesiącach znowu zaczęły odnotowywać idące w miliardy dolarów zyski. Problem w tym, że zamiast wynagrodzić swoich udziałowców (w tym wielu zwykłych Amerykanów, którzy w akcjach banków lokują swoje oszczędności i od których Goldman Sachs pożyczył 10 mld dolarów, gdy groziła mu utrata płynności), wolą przekazać pieniądze pracownikom. W ubiegłym tygodniu "NY Daily" ujawnił, że Goldman zamierza w tym roku wypłacić największy bonus w historii banku - ponad 23 mld dol. To znaczy, że każdy pracownik otrzyma średnio 700 tys. dol.

W Europie opór przeciwko kosmicznym pensjom bankowców jest znacznie większy niż w Stanach Zjednoczonych. Podczas wrześniowego szczytu przedstawicieli 20 największych gospodarek świata prezydent Francji Nicolas Sarkozy i kanclerz Niemiec Angela Merkel postulowali ustalenie górnych limitów wynagrodzeń finansistów (miałyby one być powiązane z wypracowywanymi przez banki zyskami lub z wartością zgromadzonych kapitałów). Amerykanie byli temu zdecydowanie przeciwni: zgodzili się tylko, żeby wypłata wynagrodzeń była rozłożona w czasie po to, by można było ocenić rzeczywistą wartość podejmowanych przez zarządy decyzji. Teraz jednak starają się zmniejszyć znaczenie tych ustaleń - niedawno przedstawiciel amerykańskiego Banku Rezerw Federalnych stwierdził, że wypracowane na szczycie G20 postanowienia to tylko niezobowiązująca propozycja.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos