Firma windykacyjna Kruk przed rokiem jako pierwsza w Polsce zwróciła się do dłużników z propozycją, aby sami wskazali najdogodniejszy sposób spłaty zadłużenia. Na ugodę zdecydowało się 195 tys. dłużników, a firma już zapowiada, że akcja będzie kontynuowana.
Jesienią ubiegłego roku Kruk, który ma prawa do długów 520 tys. Polaków, zamieścił płatne ogłoszenia w regionalnych stacjach TVP, w których prosił dłużników, by sami zdecydowali, w jaki sposób chcą spłacić długi. Dłużnik na mocy ugody sam ustala liczbę rat i wysokość spłat, bez żadnych dodatkowych kosztów. - Raty mogą zaczynać się od 50 zł lub nawet mniej, jeśli ktoś znajduje się w trudnej sytuacji w związku z chorobą lub utratą pracy - mówi Iwona Słomska, rzecznik prasowy Kruka. - Zdecydowaliśmy się iść klientom na rękę, chcieliśmy zmienić stan wiedzy Polaków, którzy często uciekają przed zadłużeniem. A chowając głowę w piasek, działają na własną niekorzyść. Ważne jest, aby zacząć spłacać zobowiązania nawet na niskim poziomie i powoli wychodzić z zadłużenia - dodaje.