Biznes Ludzie Pieniądze

Miliarder, który zbyt dobrze znał Google'a, IBM i Intela

tigi, news.com
19.10.2009 , aktualizacja: 19.10.2009 20:57
A A A Drukuj
Sześć osób podejrzanych o wykorzystywanie poufnych informacji wyciąganych z gigantów branży IT, takich jak Google, Intel czy IBM. Na liście - miliarder z listy ?Forbesa?
Całą grupę FBI rozgryzało od 2007 r., kiedy to amerykańskie służby przekonały do współpracy jednego z pracowników Raja Rajaratnama, wysoko postawionego menedżera z agresywnie inwestującego funduszu hedgingowego Galleon Group.

Rajaratnam znalazł się w tym roku na prestiżowej liście najbogatszych ludzi świata - jego majątek magazyn "Forbes" oszacował na 1,3 mld dol. W piątek aresztowało go FBI, stawiając kilkanaście zarzutów dotyczących przestępstw giełdowych. Głównie - wykorzystania poufnych informacji ze spółek giełdowych do zarabiania na ich akcjach.

Według pozwu, z miliarderem z Galleon Group blisko współpracowali Rajiv Goel z działu finansowego Intela i Anil Kumar z firmy doradczej McKinsey. A także dwóch pracowników innego funduszu New Castle Partners, którzy z kolei dzielili się z Rajaratnamem poufnymi informacjami od Roberta Moffata, jednego z wiceprezesów IBM.

Jak twierdzi prokuratura, dzięki tym kontaktom miliarder wiedział np. o negocjacjach związanych z odłączeniem od AMD działu produkującego mikroprocesory, miał też poufne informacje dotyczące Sun Microsystems, IBM i Akamai. Czego nie omieszkał wykorzystać, handlując na giełdzie papierami tych spółek.

Od Goela miał się dowiedzieć o inwestycji Intela w spółce Clearwire, a od kolegów z New Castle Partners - o szczegółach dotyczących planów AMD. FBI nie podaje, ile w sumie cała szóstka zarobiła na nielegalnych transakcjach - jedynie, że w każdym przypadku było to kilka milionów dolarów. Najbardziej konkretne jest w przypadku Google'a - według FBI w Galleon Group wiedziano, że wyniki internetowego giganta za drugi kwartał 2007 r. będą niższe niż szacunki analityków, co zwykle powoduje, że kurs akcji idzie w dół. Według amerykańskich służb Rajaratnam skorzystał na tej wiedzy, zarabiając ok. 8 mln dol. A przeciek miał od znajomych w firmie Market Street, która pomaga spółkom giełdowym przygotowywać raporty finansowe.

Według pozwu poufne informacje pracownicy funduszów wykorzystywali także w handlu akcjami spółek Polycom i Hilton Hotels. FBI przyznało, że dowody zebrało, podsłuchując rozmowy telefoniczne kilku osób, w tym komórkę Rajaratnama.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    16 głosów