Czy kolejarze rozbroją tykającą bombę w Przewozach Regionalnych?
Leszek Baj
2009-10-20, ostatnia aktualizacja 2009-10-20 11:52
Rząd, marszałkowie województw, przedstawiciele Grupy PKP i samorządowej spółki Przewozy Regionalne (PR) próbują rozbroić tykającą bombę w postaci starego zadłużenia PR. Jeśli nie uda się, długi Przewozów mogą wzrosnąć momentalnie o 1,5 mld zł
ZOBACZ TAKŻE
- Najpierw szybkie pociągi, później prywatyzacja Intercity (15-10-09, 20:00)
- Czy PKP pozbędzie się starych długów? (16-12-09, 20:16)
- Spóźniony pociąg? Przewoźnik kolejowy zapłaci (20-11-09, 18:00)
- Tanie bilety kolejowe dla każdego. PKP Intercity ściga się z PR (17-11-09, 21:23)
- O problemie, który jeździł koleją. Trwa wojna w PKP (02-11-09, 21:16)
- Rosja wprowadza szybką kolej na trasie St. Petersburg - Moskwa (21-10-09, 10:31)
- Komornik w imieniu Intercity wkroczył do PKP Przewozy Regionalne (13-10-09, 21:01)
- PKP Cargo powoli staje na nogi (14-10-09, 16:55)
- PKP Intercity chce wejść na GPW w I kwartale 2010 r. (30-09-09, 11:33)
- Walka o połączenia kolejowe (26-08-09, 20:41)
W poniedziałek w resorcie infrastruktury wiceminister ds. kolei Juliusz Engelhardt spotkał się w tej sprawie z przedstawicielami samorządów oraz spółek kolejowych. - Zakładamy, że uda się rozwiązać problem - mówi Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu.
O jaki problem chodzi? W 2004 r. w ramach spółek z Grupy PKP została zawarta ugoda restrukturyzacyjna. Niedofinansowanej i zadłużonej firmie PKP Przewozy Regionalne wożącej pasażerów na trasach regionalnych odpuszczone zostało 40 proc. długów, czyli 760 mln zł. Zadłużenie wzięło się stąd, że przez kilka lat przewoźnik nie płacił innym firmom z Grupy PKP m.in. za prąd czy dostęp do torów.
Warunkiem ugody była jednak stopniowa spłata pozostałych długów i regulowanie na bieżąco zobowiązań. Pod koniec zeszłego roku PKP Przewozy Regionalne przeszły w ręce samorządów, a rząd spółkę oddłużył. Ta jednak nadal nie była w stanie na bieżąco regulować swoich płatności. W zeszłym tygodniu komornik na wniosek PKP Intercity zajął konta samorządowej spółki - ma z niej ściągnąć aż 89 mln zł. W sumie bieżące zadłużenie PR względem spółek z Grupy PKP sięga 270 mln zł.
Przedstawiciele PKP od pewnego czasu dają do zrozumienia, że bez bieżącego regulowania długów PR uznają, że warunki ugody z 2004 r. nie zostały wypełnione. A wtedy teoretycznie pod koniec listopada Przewozy Regionalne musiałyby zwrócić darowane im pięć lat temu 760 mln zł wraz z odsetkami. Obecnie daje to około 1,5 mld zł! Takie długi rozłożyłyby i tak będącą już w kłopotach firmę na łopatki.
- Rozwiązanie problemu musi się znaleźć, bo firma musi dalej świadczyć usługi i wozić pasażerów - mówi "Gazecie" Mieczysław Struk, wicemarszałek województwa pomorskiego uczestniczący w poniedziałkowym spotkaniu w resorcie infrastruktury. - Teraz czekamy na propozycje ze strony Grupy PKP i Przewozów Regionalnych jak przedłużyć spłatę - dodaje.
Marszałkowie chcieliby, żeby rocznie więcej pieniędzy na trafiało do Przewozów Regionalnych z Funduszu Kolejowego - obecnie jest to około 100 mln zł. - Ale to wymaga negocjacji z rządem - przyznaje Struk.
Jego zdaniem Przewozy Regionalne muszą przejść program naprawczy, dalej redukować zatrudnienie. - W nowym roku działalność spółki musi być zbilansowana - mówi Struk.
O jaki problem chodzi? W 2004 r. w ramach spółek z Grupy PKP została zawarta ugoda restrukturyzacyjna. Niedofinansowanej i zadłużonej firmie PKP Przewozy Regionalne wożącej pasażerów na trasach regionalnych odpuszczone zostało 40 proc. długów, czyli 760 mln zł. Zadłużenie wzięło się stąd, że przez kilka lat przewoźnik nie płacił innym firmom z Grupy PKP m.in. za prąd czy dostęp do torów.
Warunkiem ugody była jednak stopniowa spłata pozostałych długów i regulowanie na bieżąco zobowiązań. Pod koniec zeszłego roku PKP Przewozy Regionalne przeszły w ręce samorządów, a rząd spółkę oddłużył. Ta jednak nadal nie była w stanie na bieżąco regulować swoich płatności. W zeszłym tygodniu komornik na wniosek PKP Intercity zajął konta samorządowej spółki - ma z niej ściągnąć aż 89 mln zł. W sumie bieżące zadłużenie PR względem spółek z Grupy PKP sięga 270 mln zł.
Przedstawiciele PKP od pewnego czasu dają do zrozumienia, że bez bieżącego regulowania długów PR uznają, że warunki ugody z 2004 r. nie zostały wypełnione. A wtedy teoretycznie pod koniec listopada Przewozy Regionalne musiałyby zwrócić darowane im pięć lat temu 760 mln zł wraz z odsetkami. Obecnie daje to około 1,5 mld zł! Takie długi rozłożyłyby i tak będącą już w kłopotach firmę na łopatki.
- Rozwiązanie problemu musi się znaleźć, bo firma musi dalej świadczyć usługi i wozić pasażerów - mówi "Gazecie" Mieczysław Struk, wicemarszałek województwa pomorskiego uczestniczący w poniedziałkowym spotkaniu w resorcie infrastruktury. - Teraz czekamy na propozycje ze strony Grupy PKP i Przewozów Regionalnych jak przedłużyć spłatę - dodaje.
Marszałkowie chcieliby, żeby rocznie więcej pieniędzy na trafiało do Przewozów Regionalnych z Funduszu Kolejowego - obecnie jest to około 100 mln zł. - Ale to wymaga negocjacji z rządem - przyznaje Struk.
Jego zdaniem Przewozy Regionalne muszą przejść program naprawczy, dalej redukować zatrudnienie. - W nowym roku działalność spółki musi być zbilansowana - mówi Struk.
Już dziś PRACA dla Ciebie -
Internetowe Targi Pracy
Ocena:
słabe
nic specjalnego
dobre
bardzo dobre
znakomite
1.5
2 głosy
Przeczytaj 11 komentarzy na Forum
Wyborcza.biz poleca
BIZNES LUDZIE PIENIĄDZE

Jeśli buty to za 50 zł. Polacy kupują tanio, ale się nie przyznają
WYWIAD Z CEGIELSKIM

W Azji biznes robi się od kuchni. Od frontu wchodzą giganty
PRZEŚWIETLAMY REKLAMY

W Play Fresh stan darmowy... nie jest darmowy
Edukacja w finansach







