Biznes Ludzie Pieniądze

Dwie kredytowe drogi USA i Wielkiej Brytanii

Leszek Baj
20.10.2009 , aktualizacja: 20.10.2009 20:47
A A A Drukuj
Amerykański rząd wprowadza kolejny program mający udostępnić kredyty hipoteczne biedniejszym Amerykanom. Brytyjczycy robią odwrotnie: tamtejszy nadzór chce zmusić banki, by nie udzielały kredytów tym, których na to nie stać.
W poniedziałek wieczorem amerykański rząd ogłosił kolejny plan wsparcia rynku nieruchomości. Gabinet prezydenta Baracka Obamy chce, by lokalne agencje zajmujące się finansowaniem zakupu domów (Housing Finance Agencies - HFA) mogły dalej oferować atrakcyjne pożyczki dla gorzej sytuowanych obywateli. Miałyby one emitować obligacje, z których dochód byłby nieopodatkowany. Te papiery byłyby zabezpieczeniem obligacji emitowanych przez Fannie Mae i Freddie Mac (wielkie firmy specjalizujące się w udzielaniu kredytów hipotecznych), które z kolei skupowałoby państwo. Lokalne agencje (HFA) dostaną też możliwość uzyskania pożyczek od Fannie Mae i Freddie Mac w celu obniżenia kosztów obsługi swojego zadłużenia.

Nowy program został ogłoszony tuż przed wygaśnięciem w przyszłym miesiącu ulg podatkowych, które umożliwiały nabywcom domów odliczenia nawet 8 tys. dol. Według amerykańskiego rządu nowy plan może wesprzeć udzielenie setek tysięcy nowych kredytów hipotecznych dla osób, które po raz pierwszy kupują dom.

Na razie jednak nie wiadomo dokładnie, ile będzie kosztował. A warto pamiętać, że deficyt budżetowy w USA w zeszłym roku fiskalnym (kończącym się we wrześniu) sięgnął 1,4 bln dol., czyli 10 proc. amerykańskiego PKB.

Tymczasem w Wielkiej Brytanii tamtejszy nadzór finansowy (Financial Services Authority - FSA) przedstawił swoje propozycje reformy rynku pożyczek hipotecznych. - FSA musi być pewna, że firmy będą pożyczały tym osobom, które stać na spłatę kredytów - powiedział Jon Pain, dyrektor zarządzający nadzorem w FSA.

Agencja proponuje więc, by każda osoba przechodziła przed uzyskaniem kredytu specjalne testy sprawdzające, czy ją na pożyczkę stać. "To oznacza, że potencjalni klienci musieliby pokazać więcej szczegółów na temat swoich zwyczajów zakupowych - wyznać, jak często piją, czy palą papierosy" - napisał brytyjski dziennik "Daily Mirror".

Nadzór finansowy chce uniknąć sytuacji z przeszłości, gdy ludzie naginali swoje dochody, by uzyskać jak największą pożyczkę, a banki, takie jak upadły Northern Rock, oferowały kredyty hipoteczne na 125 proc. wartości nieruchomości. Padła również propozycja, by doradcy finansowi informujący klientów o pożyczkach hipotecznych odpowiadali personalnie przed FSA.

Brytyjski nadzór proponuje też, by pożyczki były bardziej przejrzyste. - W 2007 r. było około 10 tys. różnych rodzajów produktów opartych na hipotekach, z czego około 3 tys. w sektorze subprime. Myślę, że to poziom skomplikowania, bez którego sobie poradzimy - powiedział w radiu BBC szef FSA Hector Sants. To właśnie od pożyczek subprime, czyli udzielanych osobom, które na kredyty nie było stać, rozpoczął się obecny kryzys na rynku finansowym.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy