Biznes Ludzie Pieniądze

Senatorowie USA: trzeba ograniczyć bankom prowizje od debetów!

Maciej Samcik
21.10.2009 , aktualizacja: 21.10.2009 07:57
A A A Drukuj
Klienci banków płacą niesprawiedliwie wysokie prowizje za nawet minimalne przekroczenia salda swoich kont osobistych - alarmują demokratyczni senatorowie w Senacie USA. I chcą wprowadzić ograniczenia. Czy podobne limity prowizji od debetów powinny obowiązywać w Polsce?
Pięcioro senatorów Partii demokratycznej, pod przewodnictwem Christophera Dodda, szefa senackiej komisji do spraw banków, chce ograniczyć dochody banków z prowizji od debetów, w które wpadają klienci. Planowane regulacje mają ukrócić nabijanie przez banki wysokich prowizji przy każdym zejściu przez klienta pod kreskę. - Konsumenci płacą niekiedy horrendalne prowizje za przekroczenie salda nawet o kilka dolarów. Banki nie powinny w ten sposób nabijać sobie kiesy kosztem konsumentów - powiedział w poniedziałek senator Dodd.

Problem wziął się stąd, że w poprzednich latach wiele banków automatycznie przyznało swoim klientom prawo do debetowania rachunków. Ale nie za darmo: każde zejście pod kreskę jest obłożone prowizją od 10 do 38 dolarów, niezależnie od tego jak bardzo klient zdebetuje rachunek. Oprócz tego oczywiście klient płaci też odsetki od takiego wykorzystanego debetu.

Senator Dodd chce, żeby banki zrezygnowały z automatycznego przyznawania prawa do debetu. Nowe regulacje mają zobowiązywać bankowców do tego, by pytały każdego klienta o zgodę, zanim przyznają mu prawo do debetowania swojego rachunku osobistego. Część banków ostatnio dobrowolnie ograniczyło prowizje pobierane od przekroczenia sald przez klientów (tak zrobił np. Bank of America i Wells Fargo). Demokraci chcą jak najszybciej przekazać projekty "antydebetowych" zapisów do Izby Reprezentantów i na biurko prezydenta Baracka Obamy.

Problemy z wysokimi prowizjami od debetów mają też klienci polskich banków. U nas co prawda zdecydowana większość banków nie udziela automatycznych debetów, przeważnie trzeba podpisać specjalną umowę. Ale niektóre banki ostatnio podwyższyły prowizje za korzystanie z wcześniej przyznanych limitów kredytowych.

Prowizje bywają słone, sięgają do 2% kwoty limitu (niezależnie od tego, czy klient z niego korzysta, czy nie). Przy limicie kredytowym o wartości 10.000 zł roczna prowizja wynosi aż 200 zł. - Kiedyś bank sam się do mnie zgłosił z propozycją przyznania wysokiego limitu. Kilka miesięcy temu nagle okazało się, że mam za ten limit, z którego nigdy nie korzystałem, słono płacić - skarży się Wyborczej.biz jeden z klientów banku Citi Handlowy.

Prowizja za debet: tykająca bomba zegarowa. Czytaj w blogu Macieja Samcika

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos