HSBC to jeden z największych banków na świecie. Bez większego skutku próbował podbić rynek kredytów konsumenckich i kart kredytowych, ale wycofał się z tej działalności. Ostatnio skupił się na działalności pod marką HSBC Premiere (coś pomiędzy zwykłą bankowością detaliczną a private bankingiem). Chce też odbić konkurentom tzw. mały biznes, oferując od poniedziałku pakiet "Business Direct".
Kolejnym pomysłem HSBC mają być tzw. offsetowe kredyty hipoteczne. Ich rata ma być uzależniona od tego ile klient przyniesie do banku oszczędności. Oprocentowanie kredytu będzie naliczane od różnicy między kwotą kredytu, a wartością depozytu. Dzięki temu klient, który poza kredytem ma też spore oszczędności, będzie płacił niższe raty. Nie jest to na polskim rynku rozwiązanie nowe. Jako pierwszy wprowadziły je już kilka lat temu
Multibank i mBank z grupy
BRE.
- Klient HSBC Premier korzystający z nowej oferty kredytowej zachowuje nielimitowany dostęp do pieniędzy, może bez ograniczeń dokonywać przelewów, płacić kartą czy wypłacać gotówkę z
bankomatu. Podstawę do naliczania odsetek od kredytu bank wylicza codziennie, biorąc pod uwagę saldo konta na koniec dnia - podkreśla Monika Jabłkowska z HSBC.
Oferta "oszczędzającego kredytu hipotecznego" ma pozwolić HSBC na udzielenie do końca roku kredytów na zakup
nieruchomości o łącznej wartości kilkadziesiąt milionów złotych.
Czytaj też: Wracają kredyty hipoteczne na stały procent!
Szczegóły w blogu Macieja Samcika Czytaj też: Kredyty hipoteczne na telefon?
Blog: Subiektywnie o finansach