Do tej pory przychody z
prywatyzacji wyniosły 4,2 mld zł. Tymczasem program prywatyzacji na lata 2009-2010 zakłada przychody na poziomie 12 mld zł, a w przyszłym 25 mld zł.
Brakujące 7,8 mld rząd chciał pozyskać z prywatyzacji, m.in. takich spółek jak zrzeszającej Ciech, Zakłady Azotowe w Tarnowie, ale przede wszystkim ze sprzedaży 67 proc. akcji koncernu energetycznego Enea. Jednak w środę francuski koncern GdF Suez oświadczył, że po zapoznaniu się z księgami spółki wycofuje się z planów zakupu akcji Enei. Wcześniej z inwestycji zrezygnował niemiecki RWE.
W tej sytuacji minister Skarbu Aleksander Grad oświadczył w środę, że nie ma szans by
prywatyzacja przyniosła w tym roku 12 miliardów złotych, tak jak zakładał
budżet - może to oznaczać prawdopodobny wzrost deficytu.
Ministerstwo nie rezygnuje jednak z prób pozyskania pieniędzy z prywatyzacji. Grad poinformował, że wydłużono o 10 dni do 6. listopada termin składania wiążących ofert na zakup 51 proc. akcji warszawskiej
Giełdy Papierów Wartościowych.
Minister dodał, że termin składania wiążących ofert na zakup Z kolei w grudniu rząd chce jeszcze raz spróbować sprzedać Eneę.