Premiera Windows 7, czyli sprzątanie po Viście
Tomasz Grynkiewicz, news.com. wsj.com
2009-10-21, ostatnia aktualizacja 2009-10-21 21:17
Gdy w czwartek ruszą notowania na amerykańskiej giełdzie Nasdaq, w giełdowy dzwon zabiją przedstawiciele Microsoftu. Okazja - premiera najnowszej wersji systemu operacyjnego Windows 7, która rozpocznie się w Nowym Jorku o godzinie 17 czasu polskiego.
ZOBACZ TAKŻE
- Microsoft: zysk w górę o 60 proc. Pomógł Windows 7 (29-01-10, 20:33)
- Tablety, czyli komputer na dotyk (07-01-10, 20:32)
- Jeden Windows, a przeglądarek wiele (16-12-09, 20:21)
- Zakaz sprzedaży Windows w Chinach. Za czcionki (18-11-09, 21:26)
- Niektórych e-przedsiębiorców prawdziwego biznesu nauczy windykator (27-10-09, 20:40)
- Upgrade z XP do 7 kosztuje... 1930 USD? (27-10-09, 09:11)
- Steve Ballmer - szef Microsoftu: Windows 7 to szybkość (23-10-09, 20:48)
- Windows 7 - oficjalna premiera (22-10-09, 16:35)
- Amazon: Windows 7 sprzedaje się lepiej niż Harry Potter (22-10-09, 12:46)
- Mobile to nie osobna gałąź dochodów Microsoftu (08-10-09, 19:31)
- Microsoft pokazał system operacyjny na komórki Windows phone (07-10-09, 23:09)
- Microsoft rozdziela Windows 7 i Internet Explorera (24-07-09, 20:28)
- Nowy Windows? Sześć na dziesięć firm mówi "nie" (13-07-09, 21:38)
- Microsoft bez dobrego wyjścia w sporze z Brukselą (15-06-09, 20:44)
- Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Stevem Ballmerem (26-10-09, 10:55)
Powstanie nowych "okienek" osobiście nadzorował Steven Sinofsky, 20-letni weteran Microsoftu. Sam prace nad systemem porównał na łamach jednego z amerykańskich dzienników do gigantycznego procesu przemeblowania całego domu.
- Praca nad Windows niewiele się od tego różni, w końcu dla miliarda ludzi to jak kuchnia - mówił.
A dla Microsoftu - oczko w głowie. W ostatnim roku fiskalnym systemy operacyjne przyniosły ponad połowę z 20 mld dol. zysku operacyjnego informatycznego giganta. Ale na powodzenie Windows 7 będzie bacznie patrzył rynek i akcjonariusze. Wszystko przez blamaż z poprzednią wersją "okienek" - Vistą. Choć system przygotowywano przez pięć lat i z wielką pompą wprowadzano na rynek (jedno z haseł kampanii - "Wow starts now"), firmy i konsumenci stanęli okoniem. Nie bez powodu - komputery na rynku były zbyt słabe na potrzeby nowego systemu, a z wersjami na Vistę nie spieszyli się producenci oprogramowania (np. antywirusów). A klienci mieli kłopoty ze sterownikami do urządzeń - okazywało się np., że na komputerze z Vistą nie działa drukarka albo aparat fotograficzny. Tygodnik "Time" uznał debiut Visty za największy technologiczny niewypał w ostatniej dekadzie.
Co ciekawe, z technologicznego punktu widzenia Windows 7 to właściwie Vista po lekkim liftingu - jądro systemu w zasadzie się nie zmieniło, a większości zmian użytkownicy praktycznie nie zauważą. Znikną absurdalnie często pojawiające się komunikaty dotyczące bezpieczeństwa, które w Viście doprowadzały użytkowników do białej gorączki.
Microsoft obiecuje, że tym razem wpadki nie będzie - że inaczej niż w przypadku Visty, wszystkie działy odpowiedzialne za poszczególne fragmenty Windowsa ściśle współpracowały ze sobą i z producentami komputerów. - Przeprowadziliśmy z nimi całą serię do bólu szczerych rozmów o tym, co nasi klienci i inżynierowie sądzili o Viście - wyznał John Cook, wiceprezes marketingu działu komputerowego w HP. - Słuchali znacznie pokorniej.
Rywale zachowują dobry humor. - Wiele podobnych rzeczy mówiono, zanim Vista trafiła do sklepów - mówi na łamach dziennika "The Wall Street Journal" Philip Schiller, wiceszef marketingu Apple. I przekornie dodaje, że Windows 7 będzie dla Apple szansą, by przyciągnąć nowych klientów do komputerów Macintosh.
W ramach kampanii marketingowej "Siódemki" Microsoft otwiera własne sklepy detaliczne. A w Paryżu - kawiarenkę "Windows Cafe".
Producenci ściślej związani z Windowsem przekonują, że premiera najnowszego systemu rozkręci rynek. - Windows 7 to system, z którym Microsoft będzie się mógł w końcu przeciwstawić coraz głośniej wychwalanemu przez użytkowników systemowi Mac OS X firmy Apple - mówił we wtorek Giuseppe Mastandrea, szef tajwańskiego Acera na rynek turecki i polski.
Analitycy twierdzą zaś, że ten wpływ nie będzie aż tak duży. A przynajmniej nie w tym roku. - W przypadku segmentu przedsiębiorstw nie należy się spodziewać szybkiego przechodzenia na Windows 7. Firmy nie podejmują takich decyzji zbyt szybko - mówi Paweł Hrydziuszko, analityk rynku oprogramowania w IDC Polska.
Według danych firmy Gemius w Polsce króluje Windows XP - używa go ok. 77 proc. internautów, Vista jest na drugim miejscu z 19,2 proc. A według lipcowego badania firmy ScriptLogic ok. 60 proc. firm nie planuje szybkiej przesiadki na Windowsa 7 - w tym roku chce to zrobić tylko 5,4 proc. firm (spośród tysiąca przebadanych).
Z rynku płyną jednak sygnały, że Windows 7 losu Visty nie powtórzy - w przedsprzedaży w brytyjskim sklepie Amazona nowy system Microsoftu pobił rekord zamówień ustanowiony przez ostatnią część "Harry'ego Pottera".
- W ciągu pierwszych ośmiu godzin Windows 7 zebrał więcej zamówień, niż miała w sumie Vista. To się nazywa upgrade [zmiana oprogramowania na nowsze] - komentował branżowy serwis Engadget.com.
- Praca nad Windows niewiele się od tego różni, w końcu dla miliarda ludzi to jak kuchnia - mówił.
A dla Microsoftu - oczko w głowie. W ostatnim roku fiskalnym systemy operacyjne przyniosły ponad połowę z 20 mld dol. zysku operacyjnego informatycznego giganta. Ale na powodzenie Windows 7 będzie bacznie patrzył rynek i akcjonariusze. Wszystko przez blamaż z poprzednią wersją "okienek" - Vistą. Choć system przygotowywano przez pięć lat i z wielką pompą wprowadzano na rynek (jedno z haseł kampanii - "Wow starts now"), firmy i konsumenci stanęli okoniem. Nie bez powodu - komputery na rynku były zbyt słabe na potrzeby nowego systemu, a z wersjami na Vistę nie spieszyli się producenci oprogramowania (np. antywirusów). A klienci mieli kłopoty ze sterownikami do urządzeń - okazywało się np., że na komputerze z Vistą nie działa drukarka albo aparat fotograficzny. Tygodnik "Time" uznał debiut Visty za największy technologiczny niewypał w ostatniej dekadzie.
Co ciekawe, z technologicznego punktu widzenia Windows 7 to właściwie Vista po lekkim liftingu - jądro systemu w zasadzie się nie zmieniło, a większości zmian użytkownicy praktycznie nie zauważą. Znikną absurdalnie często pojawiające się komunikaty dotyczące bezpieczeństwa, które w Viście doprowadzały użytkowników do białej gorączki.
Microsoft obiecuje, że tym razem wpadki nie będzie - że inaczej niż w przypadku Visty, wszystkie działy odpowiedzialne za poszczególne fragmenty Windowsa ściśle współpracowały ze sobą i z producentami komputerów. - Przeprowadziliśmy z nimi całą serię do bólu szczerych rozmów o tym, co nasi klienci i inżynierowie sądzili o Viście - wyznał John Cook, wiceprezes marketingu działu komputerowego w HP. - Słuchali znacznie pokorniej.
Rywale zachowują dobry humor. - Wiele podobnych rzeczy mówiono, zanim Vista trafiła do sklepów - mówi na łamach dziennika "The Wall Street Journal" Philip Schiller, wiceszef marketingu Apple. I przekornie dodaje, że Windows 7 będzie dla Apple szansą, by przyciągnąć nowych klientów do komputerów Macintosh.
W ramach kampanii marketingowej "Siódemki" Microsoft otwiera własne sklepy detaliczne. A w Paryżu - kawiarenkę "Windows Cafe".
Producenci ściślej związani z Windowsem przekonują, że premiera najnowszego systemu rozkręci rynek. - Windows 7 to system, z którym Microsoft będzie się mógł w końcu przeciwstawić coraz głośniej wychwalanemu przez użytkowników systemowi Mac OS X firmy Apple - mówił we wtorek Giuseppe Mastandrea, szef tajwańskiego Acera na rynek turecki i polski.
Analitycy twierdzą zaś, że ten wpływ nie będzie aż tak duży. A przynajmniej nie w tym roku. - W przypadku segmentu przedsiębiorstw nie należy się spodziewać szybkiego przechodzenia na Windows 7. Firmy nie podejmują takich decyzji zbyt szybko - mówi Paweł Hrydziuszko, analityk rynku oprogramowania w IDC Polska.
Według danych firmy Gemius w Polsce króluje Windows XP - używa go ok. 77 proc. internautów, Vista jest na drugim miejscu z 19,2 proc. A według lipcowego badania firmy ScriptLogic ok. 60 proc. firm nie planuje szybkiej przesiadki na Windowsa 7 - w tym roku chce to zrobić tylko 5,4 proc. firm (spośród tysiąca przebadanych).
Z rynku płyną jednak sygnały, że Windows 7 losu Visty nie powtórzy - w przedsprzedaży w brytyjskim sklepie Amazona nowy system Microsoftu pobił rekord zamówień ustanowiony przez ostatnią część "Harry'ego Pottera".
- W ciągu pierwszych ośmiu godzin Windows 7 zebrał więcej zamówień, niż miała w sumie Vista. To się nazywa upgrade [zmiana oprogramowania na nowsze] - komentował branżowy serwis Engadget.com.
Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości gospodarcze?
Zamów newsletter!
Ocena:
słabe
nic specjalnego
dobre
bardzo dobre
znakomite
3.1
48 głosów
Przeczytaj 50 komentarzy na Forum
Wyborcza.biz poleca
KOBIETA SUKCESU

Ma 30 lat i zarządza majątkiem wartym 2 mld zł
PRZEŚWIETLAMY REKLAMY

W Play Fresh stan darmowy... nie jest darmowy
Edukacja w finansach










