To orzeczenie może mieć (ale nie musi) pewne znaczenie dla dalszych losów sporu
BRE Banku z grupą niezadowolonych klientów-posiadaczy kredytów hipotecznych. Uważają oni, że podobna klauzula, znajdująca się w ich umowach o kredyty, jest nielegalna.
Sędzia rozpatrująca tę sprawę - wytoczoną z powództwa UOKiK - w uzasadnieniu wyroku powiedziała, że wskaźniki i parametry, które określały, kiedy zarząd BRE może zmienić oprocentowanie linii kredytowej, były ogólnie znane i łatwo dostępne, dlatego nie można powiedzieć, że bank miał pełną dowolność w kształtowaniu
stóp procentowych.
Wyrok w sprawie dotyczącej sposobu ustalania oprocentowania kredytów odnawialnych przez BRE Bank nie ma bezpośredniego przełożenia na spór, jaki toczy z bankiem kilkanaście tysięcy jego klientów hipotecznych. Pozew w sprawie tych konkretnych klauzul - w umowach kredytów hipotecznych - jeszcze nie został rozpatrzony przez SOKiK, nie jest nawet znany termin rozprawy. Jednak linia orzecznictwa SOKiK może mieć znaczenie dla wyroku w tej sprawie.
Więcej i komentarz
w blogu Macieja Samcika