Komisja finansów jednogłośnie poparła kandydaturę Arndta. "Za" głosowali nawet posłowie PiS. - Przejmuję przewodnictwo w trudnym momencie dla komisji. Mamy przed sobą
pracę nad trudnym
budżetem na 2010 r. Sytuacja finansów państwa nie jest łatwa. Ale damy sobie radę - mówił Paweł Arndt po głosowaniu.
Arndt zastąpi na stanowisku szefa komisji finansów Zbigniewa Chlebowskiego, który ustąpił po tym, gdy na początku października ujawniono podsłuchy CBA, z których wynikało, że obiecywał biznesmenom z branży hazardowej załatwienie korzystnych przepisów. Chodziło o rezygnację rządu z dopłat od wygranych na automatach.
Nowy przewodniczący ma 55 lat. Ukończył
studia na Politechnice Poznańskiej na wydziale budownictwa lądowego. Był posłem III i V kadencji. W obecnej, VI kadencji ma na koncie 17 interpelacji (m.in. w sprawach: budowy w Polsce elektrowni atomowej, polityki energetycznej do 2030 r., nielegalnego transgranicznego przemieszczania odpadów, pogłębiającego się kryzysu polskiego rolnictwa czy przepisów umożliwiających ojcom regularny i nieograniczony kontakt z dziećmi po rozstaniu rodziców) i 11 zapytań (np. o sytuację na rynku spirytusu surowego i powstającego z niego bioetanolu czy wzrost VAT na obuwie dziecięce).
Arndt dba o małe firmy - w 2000 r. jako poseł AWS zaangażował się w obronę małych browarów, których resort finansów chciał pozbawić ulg w akcyzie. Niewielkim browarom produkującym głównie na lokalny rynek niepasteryzowane, świeże piwo groziła upadłość - bez ulg nie mogłyby konkurować z wielkimi piwnymi koncernami. Podobne ulgi istnieją niemal we wszystkich krajach UE, pozwala na nie unijne prawo. W obronie małych browarów występowały też media. Ostatecznie po kilku miesiącach fiskus przywrócił ulgi.
Paweł Arndt od lat zasiada w komisji finansów publicznych. W 2001 r. był nawet jej przewodniczącym.