Biznes Ludzie Pieniądze

Wielka Brytania pozostaje w recesji. Niespodziewany spadek PKB

mapi, AFP
23.10.2009 , aktualizacja: 23.10.2009 12:56
A A A Drukuj
Wszyscy ekonomiści spodziewali się, że w trzecim kwartale brytyjska gospodarka wyjdzie z recesji. Tymczasem zaskakująco PKB Wielkiej Brytanii w okresie lipiec-wrzesień skurczyło się o 0,4 proc. Zanosi się na to, że wyspiarski kraj jako ostatni z grona najbardziej rozwiniętych gospodarek świata wyjdzie na prostą, ale analitycy podkreślają, że będzie to żmudna i długa droga.
Brytyjska opinia publiczna i analitycy spodziewali się, że w trzecim kwartale Wielka Brytania pójdzie w ślady Niemiec, Francji i Japonii, którym udało się wyjść z recesji i zakończy fatalny okres pięciu kwartałów spadku PKB z rzędu. Większość ekonomistów oczekiwała w III kwartale niewielkiego wzrostu na poziomie 0,2 proc. Tymczasem brytyjska gospodarka zaskoczyła wszystkich kurcząc się w tym okresie o 0,4 proc. w stosunku do ubiegłego kwartału. W okresie kwiecień-czerwiec spadek PKB wyniósł w skali kwartału 0,6 proc.

W świetle piątkowych wyników Wielka Brytania znalazła się w najdłuższej recesji w historii - to już szósty kwartał z rzędu, kiedy gospodarka się kurczy. Od 1955 roku, kiedy zaczęto publikować kwartalne dane na temat kondycji gospodarki, nie było tak źle.

- - To beznadziejny wynik, a w raporcie urzędu statystycznego nie ma żadnych dobrych informacji dla gospodarki - komentuje James Knightley, analityk ING Bank. - Najgorsze, że nie poprawił się żaden z komponentów składających się na produkt krajowy brutto - wtóruje mu George Buckley z Deutsche Banku.

W stosunku do ubiegłego kwartału o 0,2 proc. skurczył się sektor usług, który stanowi 76 proc. krajowej gospodarki. Gorsze wskaźniki zanotowały też produkcja przemysłowa i budownictwo.

Zdaniem Brendana Barbera, sekretarza generalnego Trade Union Congress - organizacji zrzeszającej największe związki zawodowe w kraju, piątkowe dane nie mają większego znaczenia. - Nawet jeśli z technicznego punktu widzenia wyszlibyśmy dziś z recesji, nie miałoby to znaczenia dla tysięcy ludzi, którzy stracili w ostatnim czasie pracy i dla innych, którzy drżą o swoje posady - powiedział. Widmo bezrobocia jest coraz większym problemem dla Brytyjczyków. W okresie od kwietnia do lipca liczba osób poszukujących pracy zwiększyła się o 210 tys. i osiągnęła poziom 2,47 mln osób. To najwyższy poziom bezrobocia od maja 1995 roku.

Analitycy wskazują, że w związku z brakiem widocznej poprawy, konieczne będą dodatkowe pieniądze na stymulację gospodarki, które może dodrukować Bank Anglii. - Gospodarka nie ruszyła z miejsca mimo wielkiej pomocy finansowej rządu, co oznacza, że ożywienie gospodarcze będzie długim i powolnym procesem - komentuje Vicky Redwood, ekonomistka z Capital Economics Ltd. Wtórują jej inni - Peter Dixon z Commerzbanku przewiduje, że w listopadzie Bank Anglii zdecyduje o zwiększeniu kwoty dodrukowanych pieniędzy, które wpuści na rynek, o 50 mld funtów lub nawet więcej.

Wyniki finansowe zaskoczyły laburzystowski rząd Gordona Browna, który bardzo potrzebuje sukcesu w gospodarce przez przyszłorocznymi wyborami. Mimo to minister finansów Alistair Darling starał się w piątek uspokajać nastroje. - Od zawsze zapowiadałem, że gospodarka zacznie rosnąć w końcówce tego roku. Przewidywaliśmy to także w prognozie budżetowej - powiedział.

W tym tygodniu National Institute of Economic Research podał prognozę, że w tym roku gospodarka Wielkiej Brytanii skurczy się o 4,4 proc., a w przyszłym roku nastąpi wzrost o 1,3 proc.

Analitycy już teraz zakładają, że Wielka Brytania będzie ostatnim krajem grupy G-7, który wyjdzie z recesji. Banki centralne Kanady i Włoch przewidują, że wejdą na ścieżkę wzrostu w trzecim kwartale, jest możliwe, że tak samo stanie się w przypadku USA.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    17 głosów