Biznes Ludzie Pieniądze

Kolejki po unijną pomoc dla e-przedsiębiorców

mapi, tigi, lis, PAP
26.10.2009 , aktualizacja: 26.10.2009 17:50
A A A Drukuj
Listy kolejkowe na kilkaset osób i wielki ścisk przed siedzibą Fundacji Małych i Średnich Przedsiębiorstw na ul. Smoczej w Warszawie - od poniedziałku rano przedsiębiorcy składają wnioski po unijne dotacje na działalność gospodarczą w internecie. Jak zapewnia rzeczniczka PARP Monika Karwat-Bury, wszystkie wnioski spełniające wymogi formalne i merytoryczne mogą liczyć na dofinansowanie.
Wielkie kolejki stoją na Smoczej po dofinansowanie działających w internecie firm w ramach unijnego działania 8.1 programu operacyjnego "Innowacyjna gospodarka". O dotację mogą ubiegać się mikroprzedsiębiorstwa i małe firmy, które działają w sieci nie dłużej niż rok. Dotacja unijna pokryje 85 proc. kosztów projektu (nawet do 850 tys. zł) i jest przewidziana na dwa lata działalności. Te pieniądze można przeznaczyć na wynagrodzenia dla pracowników, wynajem biura czy sprzęt, np. serwery potrzebne do świadczenia usługi w sieci. Jakie projekty mają szanse na pieniądze? - To musi być innowacyjny pomysł na działalność w sieci. Taki, który coś wnosi do gospodarki. Prosty do wypełnienia wniosek musi też spełniać kryteria formalne. Każdy ocenia dwóch ekspertów - mówi Stefan Rynowiecki, dyrektor fundacji.

Jednak już dawno w dyskusjach na branżowych blogach innowacyjność projektów, które wcześniej otrzymały dofinansowanie, bywała podważana.



Będą kolejne nabory

Pula unijnych pieniędzy na e-usługi, jaką ma do rozdysponowania koordynująca program Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, jest imponująca - w latach 2007-13 przedsiębiorcy otrzymają z unijnej kasy 385,6 mln euro. W ciągu dwóch lat działania programu wydano już na innowacyjne wnioski 375 mln zł, a agencja mówi, że w przyszłym roku zorganizuje przynajmniej dwa kolejne nabory.

W prowadzonym aktualnie przedsiębiorcy mogą liczyć na dotacje z puli 144 mln zł. Kolejki przed biurem Fundacji Małych i Średnich Przedsiębiorstw, gdzie składa się wnioski, zaczęły się ustawiać już kilka dni przed rozpoczęciem naboru, listy kolejkowe liczą nawet po 400 osób, a pierwsze osoby z wnioskami pojawiły się już w niedzielę. Mimo obaw, które pojawiły się, kiedy w poniedziałek otwierano biuro na Smoczej, składanie wniosków odbywa się bez większych problemów.

Wniosek można wysłać pocztą

Wnioski na unijne dofinansowanie dla e-biznesu można składać do czwartku. - Wszystkie spełniające wymogi formalne i merytoryczne na e-usługi dostaną dofinansowanie unijne - tłumaczy Monika Karwat-Bury, rzeczniczka PARP. - Chciałabym uspokoić składających wnioski, by nie obawiali się tego, że nie starczy dla nich pieniędzy; nie muszą być pierwsi - dodaje.

Karwat-Bury mówi, że znane są przypadki z wcześniejszych naborów, w których wnioski złożone w pierwszych godzinach naboru nie dostały dofinansowania, natomiast dostały je te, które zostały złożone pod jego koniec.

Kryterium nie jest więc szybkość, ale jakość projektu - ze wstępnych wyników II rundy aplikacyjnej wynika, że na blisko 1300 złożonych wniosków tylko jedna trzecia jest rekomendowana do dofinansowania.

Jak podkreślają w PARP, aby złożyć wniosek, nie trzeba wcale stać w kolejkach, ponieważ swój projekt można też wysłać kurierem lub pocztą. Wszystkie wnioski, które dotrą do urzędu do 29 października, będą zarejestrowane i rozpatrywane w dniu dostarczenia.

Szacuje się, że dzisiaj swoje wnioski w biurze fundacji może złożyć co najmniej kilkaset osób. Jak zapewniają pracownicy fundacji, w poniedziałek zostaną przyjęte wnioski wszystkich oczekujących osób, nawet jeśli będzie to oznaczało pracę po godzinach biura.

Jest jeden haczyk

Firma, która otrzyma pieniądze na rozwój e-biznesu, musi utrzymać się na rynku trzy lata po tym, gdy unijne pieniądze przestaną płynąć. Jeśli firma nie przetrwa lub nie spełni wpisanych do wniosku założeń, musi liczyć się z tym, że PARP może kazać zwrócić dotacje. PARP zapewnia, że będzie kontrolował, czy projekty są realizowane zgodnie z planem. A każde przejęcie, sprzedaż czy przekształcenie spółki z dotacją weźmie pod lupę.

Internetowy biznes jak papier toaletowy w PRL-u

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy