Limity odpowiedzialności przewoźników lotniczych zgodnie z konwencją montrealską zmieniają się co pięć lat. Rewiduje je Organizacja Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO), jeśli wskaźnik inflacji wzrósł w tym czasie o co najmniej 10 proc.
Od 30 grudnia wysokość limitów wzrośnie o 13,1 proc. Maksymalna kwota odszkodowania wzrośnie tym samym:
• z 4150 do 4694 SDR-ów na pasażera w przypadku szkody wynikającej z opóźnienia (SDR to międzynarodowa jednostka rozrachunkowa, której wartość oblicza się na podstawie koszyka walut;; 1 SDR to około 4,46 zł);
• z 1000 do 1131 SDR-ów na pasażera w przypadku zniszczenia, utraty czy opóźniania w przewozie bagażu;
• z 17 do 19 SDR-ów za kilogram ładunku w przypadku zniszczenia, utraty czy opóźniania w przewozie ładunku;
• z 100 tys. do 113,1 tys. SDR-ów na osobę w przypadku śmierci lub uszkodzenia ciała pasażera.
Polska jako jedna z 12 krajów próbowała powstrzymać podwyżki limitów odpowiedzialności przewoźników, ale do przeforsowania tego pomysłu potrzebna była połowa, czyli 97 krajów.
- Branża lotnicza przeżywa poważny kryzys. Nie chcieliśmy, żeby musiała dźwigać kolejne obciążenie - tłumaczy Katarzyna Krasnodębska, rzeczniczka Urzędu Lotnictwa Cywilnego. - Poza tym pasażerowie nie skarżyli się na to, że dotychczasowe limity były zbyt niskie - dodaje.
Wyższe limity odpowiedzialności oznaczają, że wzrosnąć będą musiały także limity ubezpieczenia, a to dla linii lotniczych może oznaczać dodatkowe koszty.