Inwestycji jest mniej, ale klimat do nich lepszy
Leszek Baj
2009-10-27, ostatnia aktualizacja 2009-10-27 20:42
W czasie kryzysu Polska stała się nawet atrakcyjniejszym miejscem do inwestowania - wynika z najnowszego badania Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych. Problem w tym, że firmy teraz do inwestowania wcale się nie garną
ZOBACZ TAKŻE
- Czas rozwijać skrzydła (15-01-10, 14:53)
- Polska liderem pod względem przyciągania inwestycji (17-11-09, 07:33)
- Nasze dzieci nie udźwigną tego długu (10-11-09, 14:00)
- Miliardowe inwestycje czekają na rządową pomoc (02-11-09, 21:22)
- Konkurs "Młody ekonomista" rozstrzygnięty. Co rekomenduje zwycięzca? (27-10-09, 20:41)
- Dwie kredytowe drogi USA i Wielkiej Brytanii (20-10-09, 20:47)
- KE ostrzega: Reformy finansów albo potop długów (15-10-09, 20:21)
- Łotwa: Cięcia w budżecie albo figa z pożyczki (13-10-09, 21:01)
- Kiedyś będą mówić: pamiętaj o kryzysie z 2008 r. (05-10-09, 12:00)
- Główny ekonomista BŚ: Nie zapomnijcie posprzątać gospodarki (02-10-09, 08:14)
- Nie popadajmy w hurraoptymizm (01-10-09, 11:51)
- W czasie kryzysu Polska wypiękniała w oczach inwestorów - cieszył się podczas prezentacji wyników Sławomir Majman, prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych.
PAIiIZ już trzeci rok z rzędu razem z Gfk Polonia badała klimat inwestycyjny wśród firm zagranicznych zrzeszonych w izbach handlowych. Mimo kryzysowego roku okazało się, że inwestorzy oceniają warunki prowadzenia biznesu w Polsce lepiej niż w ubiegłych latach. Średnia ocena inwestorów wyniosła 3,3 pkt w pięciopunktowej skali. Rok i dwa lata temu było to 3,1 pkt.
Firmy zagraniczne najbardziej cenią w Polsce dostęp do rynku krajowego i unijnego, wysoko oceniają kwalifikacje i dostępność siły roboczej oraz stabilność polityczną. Narzekają tradycyjnie na stan infrastruktury, szczególnie dróg. - Nie najlepiej wypadają przepisy dotyczące zamówień publicznych czy podatków - mówi Agata Mężyńska, dyrektor departamentu informacji gospodarczej w PAIiIZ.
Poprawa klimatu inwestycyjnego w Polsce w tym roku nie idzie jednak w parze z wysokością zainwestowanych środków. Według wstępnych danych Narodowego Banku Polskiego od stycznia do sierpnia bezpośrednie inwestycje zagraniczne sięgnęły 4,5 mld euro, rok temu w tym czasie było to 7,4 mld euro, a w rekordowym 2007 r. aż 11,2 mld euro.
- Nasi członkowie, firmy takie jak Tesco, Shell, HP czy Thomson Reuters, ciągle inwestują i rozwijają się w Polsce. Problem w tym, że mniejsze zainteresowanie widać ze strony nowych inwestorów - mówi Michael Dembiński z Brytyjsko-Polskiej Izby Handlowej. - Być może dzieje się tak dlatego, że brytyjscy inwestorzy patrzą na cały region Europy Środkowo-Wschodniej i widzą region z problemami - dodaje. Jego zdaniem polskie władze muszą dużo bardziej akcentować, że polska gospodarka w tym kryzysie radzi sobie naprawdę dobrze, lepiej niż sąsiednie kraje takie jak Ukraina czy Łotwa.
Zdaniem ekspertów na większy napływ inwestycji możemy liczyć w kolejnych latach. PAIiIZ obecnie pracuje nad 120 projektami. - Jeżeli wszystkie zostałyby zrealizowane, to mogłoby powstać 36 tys. nowych miejsc pracy - mówi Sławomir Majman. Najwięcej z tych projektów inwestycyjnych, bo aż 27, pochodzi z USA, 12 - z Wielkiej Brytanii, po 9 - z Niemiec i Szwecji. Sektorowo aż 31 negocjowanych inwestycji dotyczy sektora centrów usługowych, 22 pochodzą z branży motoryzacyjnej
PAIiIZ już trzeci rok z rzędu razem z Gfk Polonia badała klimat inwestycyjny wśród firm zagranicznych zrzeszonych w izbach handlowych. Mimo kryzysowego roku okazało się, że inwestorzy oceniają warunki prowadzenia biznesu w Polsce lepiej niż w ubiegłych latach. Średnia ocena inwestorów wyniosła 3,3 pkt w pięciopunktowej skali. Rok i dwa lata temu było to 3,1 pkt.
Firmy zagraniczne najbardziej cenią w Polsce dostęp do rynku krajowego i unijnego, wysoko oceniają kwalifikacje i dostępność siły roboczej oraz stabilność polityczną. Narzekają tradycyjnie na stan infrastruktury, szczególnie dróg. - Nie najlepiej wypadają przepisy dotyczące zamówień publicznych czy podatków - mówi Agata Mężyńska, dyrektor departamentu informacji gospodarczej w PAIiIZ.
Poprawa klimatu inwestycyjnego w Polsce w tym roku nie idzie jednak w parze z wysokością zainwestowanych środków. Według wstępnych danych Narodowego Banku Polskiego od stycznia do sierpnia bezpośrednie inwestycje zagraniczne sięgnęły 4,5 mld euro, rok temu w tym czasie było to 7,4 mld euro, a w rekordowym 2007 r. aż 11,2 mld euro.
- Nasi członkowie, firmy takie jak Tesco, Shell, HP czy Thomson Reuters, ciągle inwestują i rozwijają się w Polsce. Problem w tym, że mniejsze zainteresowanie widać ze strony nowych inwestorów - mówi Michael Dembiński z Brytyjsko-Polskiej Izby Handlowej. - Być może dzieje się tak dlatego, że brytyjscy inwestorzy patrzą na cały region Europy Środkowo-Wschodniej i widzą region z problemami - dodaje. Jego zdaniem polskie władze muszą dużo bardziej akcentować, że polska gospodarka w tym kryzysie radzi sobie naprawdę dobrze, lepiej niż sąsiednie kraje takie jak Ukraina czy Łotwa.
Zdaniem ekspertów na większy napływ inwestycji możemy liczyć w kolejnych latach. PAIiIZ obecnie pracuje nad 120 projektami. - Jeżeli wszystkie zostałyby zrealizowane, to mogłoby powstać 36 tys. nowych miejsc pracy - mówi Sławomir Majman. Najwięcej z tych projektów inwestycyjnych, bo aż 27, pochodzi z USA, 12 - z Wielkiej Brytanii, po 9 - z Niemiec i Szwecji. Sektorowo aż 31 negocjowanych inwestycji dotyczy sektora centrów usługowych, 22 pochodzą z branży motoryzacyjnej
Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości gospodarcze?
Zamów newsletter!
Ocena:
słabe
nic specjalnego
dobre
bardzo dobre
znakomite
3.8
12 głosów
Przeczytaj 17 komentarzy na Forum
Wyborcza.biz poleca
Biznes, Ludzie, Pieniądze

Azbest będzie przetwarzany i znów wykorzystywany
PRZEŚWIETLAMY REKLAMY

Pożyczka u Stefczyka: wygodne raty mogą nieco uwierać
KOBIETA SUKCESU

Ma 30 lat i zarządza majątkiem wartym 2 mld zł
Rynki
Indeksy
- WIG20*WIG20-0.95%
- WIG20*mWIG40-0.53%
- WIG20*sWIG80-0.24%
- WIG20*WIG-0.67%









